NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Simmons, Dan - "Olimp"

L'Engle, Madeleine - "Pułapka czasu"

Ukazały się

Świerczek, Marek - "Głębia"


 Haladyn, Krzysztof - "Cyfrak"

 Lovecraft, Howard Phillips - "Poezje"

 Kyme, Nick - "Upadek Damnosa"

 Corey, James S.A. - "Wojna Kalibana"

 McDonald, Ed - "Czarnoskrzydły"

 Flanagan, John - "Klan Czerwonego Lisa"

 Machanienko, Wasilij Michajłowicz - "Droga Szamana. Etap 1: Początek"

Imprezy

Dni Fantastyki 2018
Od: 2018-06-29
Do: 2018-07-01

Sabat Fiction-Fest 2018
Od: 2018-08-17
Do: 2018-08-19

Linki



Kańtoch, Anna - "Czarne"
Wydawnictwo: Powergraph
Kolekcja: Kontrapunkty
Data wydania: Październik 2012
ISBN: 978-83-61187-53-0
Oprawa: twarda
Format: 135 x 205
Liczba stron: 272
Cena: 34,00 zł
Seria: Kontrapunkty



Kańtoch, Anna - "Czarne"

Z niemożliwości w możliwość


Długo czekałam na najnowszą powieść Anny Kańtoch. Wprawdzie prędzej i bardziej spodziewałam się premiery drugiego tomu „Przedksiężycowych”, ale kiedy się dowiedziałam, że „Czarne” zostanie wydane pod skrzydłami Powergraphu, stwierdziłam, że i ta powieść złagodzi moją niecierpliwość. A że wydawnictwo wie, jak podsycać ciekawość czytelnika enigmatycznymi informacjami i cudownymi okładkami (okładka do „Czarne” jest idealna), zaczęłam odliczać dni do premiery. Przyznam jednak, że czekałam na kolejną powieść autorki w stylu opowiadań o Domenicu Jordanie. „Czarne” okazało się książką kompletnie inną, wyłamaniem z dotychczasowej twórczości Kańtoch, prawdziwym kontrapunktem. Dowodem na to, że Anna Kańtoch to jedna z najlepszych i najbardziej obiecujących pisarek polskiej fantastyki, dojrzalsza, rozwijająca się, wymagająca od siebie i czytelnika.

To, co mnie zachwyciło od pierwszych stron, to język. Tutaj każde słowo jest przemyślane, nieprzypadkowe, ma swój cel. „Czarne” to przede wszystkim literacka uczta. Podziw należy się autorce, ale również osobie odpowiedzialnej za redakcję. Widać, że powieść jest owocem ich skutecznej współpracy, która pozwoliła pozbyć się wszelkich niedociągnięć. Początkowo jednak nie dawałam się do końca przekonać bohaterce i opowiadanej przez nią historii. Jej powolny tok narracji, rozciągający fabułę, w której pozornie nic się nie dzieje, mowa o przeciąganiu niemożliwego w możliwe i odwrotnie, sprawiały wrażenie mrocznego snu, w którym trudno doszukać się jakiegokolwiek sensu. Wszystko zmienił jednak piórowek. I Staś, ciągnący za sobą przyszłość. I jeszcze wiele innych elementów, które narratorka splatała w skomplikowaną sieć skojarzeń.

W tej onirycznej wizji przeszłość miesza się z teraźniejszością bohaterki, spokój z niepokojem, tragedia z codziennym życiem. Kańtoch kilkoma zaledwie słowami, bez przynudzania i przeciągania, udało się odtworzyć atmosferę początku XX wieku i międzywojennej Polski, przy okazji zręcznie połączyła te wątki z historią wcześniejszą. Sama bohaterka do końca pozostaje postacią niezwykle zagadkową, czytelnik idzie przez powieść razem z nią, powoli odkrywając jej znaczenie. Jej życie staje się życiem czytelnika na niecałe trzysta stron, a im dalej, tym bardziej przenika jego świadomość.

Duszny, nie z powodu panującego lata, klimat powieści trzyma w napięciu do ostatniej strony. Mrok czai się z każdej strony, niemożliwość przebija się tu niczym promienie słońca w pochmurny dzień, a czasami jak gwałtowne uderzenia w klawisze pianina, mącące łagodną melodię. Kańtoch udało się, jak mało któremu autorowi, sprawić, że leniwa akcja, tocząca się miarodajnie i stale, wzbudza dreszcz, niczym spokój przed burzą. Specyficzna narracja pozwala czytelnikowi na rozdwojenie, sprawia, że jest w środku fabuły i jednocześnie poza stworzonym światem. I tak jak bohaterka pozostaje zawieszona między możliwością a niemożliwością, tak i on tkwi w zawieszeniu, oczekiwaniu jeszcze długo po skończeniu lektury.


Autor: Anna "Eruana" Zasadzka
Dodano: 2012-12-11 10:00:00
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Pan Surówka - 11:11 11-12-2012
Już więcej razy użyć słowa "Czytelnik" się nie dało?

Corsarius - 12:48 11-12-2012
Bądźcie czujni, klony Orcia czają się wszędzie.

Komentuj


Konkurs

Wygraj pierwszy tom "Drogi szamana"


Wygraj "Mgły Avalonu"


Artykuły

Modyfikowany Węgiel - powieść a serial


 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

Recenzje

de Castell, Sebastien - "Cień rycerza"


 Lawrence, Mark - "Klucz kłamcy"

 Kisiel, Marta - "Toń"

 Miéville, China - "Ostatnie dni Nowego Paryża"

 Ryan, Anthony - "Legion płomienia"

 Rajaniemi, Hannu - cykl "Kwantowy złodziej"

 Stoker, Bram - "Dracula"

 Sutherland, Tui T. - "Mroczny sekret"

Fragmenty

 Chodorowska, Krystyna - "Triskel. Gwardia"

 Finney, Jack - "Inwazja porywaczy ciał"

 Wroczek, Szymun - "Piter. Wojna"

 Ruda, Aleksandra - "Sztylet ślubny"

 Kańtoch, Anna - "Tajemnica godziny trzynastej"

 Maas, Sarah J. - "Wieża Świtu"

 Ruszkiewicz, Jarosław - "Cassandra"

 Piskorski, Krzysztof - "Zadra" (wydanie rozszerzone)

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS