NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

Grubb, Jeff - "Ostatni strażnik" (Blizzard Legends)

Ukazały się

Larson, B.V. - "Flota Alfa"


 Przybyłek, Marcin Sergiusz - "Symfonia życia"

 Gwynne, John - "Zgliszcza"

 Bardugo, Leigh - "Oblężenie i nawałnica"

 Przechrzta, Adam - "Gambit Wielopolskiego" (Fabryka Słów)

 King, Stephen - "To" (druga okładka filmowa)

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Zahn, Timothy - "Ostatni rozkaz"

Imprezy

Copernicon 2019
Od: 2019-09-13
Do: 2019-09-15

Linki

antologia - "Głos Lema"
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania: Październik 2011
Wydanie: I
Redaktor: Michał Cetnarowski
ISBN: 978-83-61187-32-5
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 552
Cena: 39,00 zł
Seria: Science Fiction z plusem



antologia - "Głos Lema"

„Głos Lema” bez Lema


Wydawnictwo Powergraph z okazji dziewięćdziesiątej rocznicy urodzin Stanisława Lema zdecydowało się wydać zbiór opowiadań pod redakcją Michała Cetnarowskiego, w którym autorzy starają się nawiązać do tekstów słynnego pisarza. W tekście tym nie będę starał się odpowiedzieć na pytanie, ile jest Lema w opowiadaniach z antologii, bo już nieco czasu od premiery minęło i na ten temat wypowiedziało się liczne grono recenzentów, dziennikarzy i ludzi, którzy się na utworach pisarza pochodzącego z Lwowa wychowali (prezentując zresztą różnorodne opinie). Sam nie czuję się kompetentny do takiej oceny, więc skoncentruję się jedynie na jakości tekstów, nie podejmując się zmierzenia zawartości Lema w „Głosie Lema”. Zamiast tego spróbuję odpowiedzieć na pytanie, czy jest to antologia, która ma szansę spodobać się czytelnikom, którzy twórczości Lema nie znają zbyt dobrze; dokonując parafrazy brzytwy Lema – czy opowiadania pozbawione nawiązań nadal byłyby ciekawą lekturą? Wspomnę jedynie, że w niektórych przypadkach autorzy dokonywali parafrazy jego tekstów, ale zdarzają się też opowiadania jedynie luźno nawiązujące do twórczości słynnego pisarza lub lekko tylko nią inspirowane.
Rafał Kosik, który akcję utworu osadził w czasach współczesnych, z katastrofą lotniczą w tle (co ciekawe opowiadanie powstało przed katastrofą smoleńską), zaskakuje. Mniej jest w „Telefonie” twardej fantastyki i bazowania na pomyśle, co było podstawą jego powieści, a znacznie więcej emocji i uczuć – co prawda nie tyle, ile zawarła w swoim tekście Joanna Skalska, gdzie dosyć nietypowa forma pierwszego kontaktu łączy się z osobistymi relacjami bohaterów. Jedyna w zbiorze przedstawicielka płci pięknej stworzyła jedno z ciekawszych opowiadań, które przy silnym powiązaniu z twórczością Lema, samo w sobie jest wartościowe: autorce udało się znaleźć idealne proporcje pomiędzy własnym pomysłem a inspiracją. Biorąc pod uwagę takie kategorie, niezły jest również tekst Pawła Palińskiego, który postawił na niejednoznaczność. Nie ukrywam, że proza Palińskiego do mnie nie trafia, ale potrafię docenić koncept.
Z interesującego punktu wychodzi tekst Janusza Cyrana, nawiązując do Lema pośrednio i pisząc tekst, który ten recenzował w „Doskonałej próżni”. Opowiadanie „Słońce król” można więc czytać bez obawy, że czegoś się nie wyłapie. Dla odmiany Jakub Nowak nie inspirował się prozą Lema, a obsesją Philipa K. Dicka na punkcie polskiego pisarza. Zatem tekst tematycznie nie pasuje do zbioru... ale stanowi w nim jednocześnie powiew świeżości i chociaż nie jest to wcale najlepsze opowiadanie Nowaka, to „Rychu” stanowi miłe zwieńczenie „Głosu Lema”. Dla odmiany Rafał W. Orkan napisał utwór w stylu retro, mocno nawiązujący do niektórych tomów Lema, a przy tym autor starał się stworzyć własną historię, która niestety nie potrafi przyciągnąć uwagi czytelnika. Do tekstów wartych uwagi należy też „Zakres widzialny” Wawrzyńca Podrzuckiego, który ma najlepsze w zbiorze podstawy naukowe, chociaż pozostałe elementy opowiadania sprawiają wrażenie nieco... kanciastych.
Antologia nie jest również pozbawiona utworów słabszych. Pretekstowa jest „Lalka” Alexa Gütsche, której już motto zdradza kluczowy twist fabularny, ale nawet pomijając ten element (co też, ostrzeżony, uczyniłem) szybko można się domyślić zakończenia. Pewne rozczarowanie w zestawieniu z całkiem udanym opowiadaniem z „Science fiction”. Do średnio udanych należy ponadto tekst Wojciecha Orlińskiego, który chociaż wychodzi od ciekawego pomysłu, to nie potrafi go sprzedać. Równie suchy wydaje się „Trzynaście interwałów Iorri” Krzysztofa Piskorskiego – opowiadanie koncentrujące się na kwestii postępującej entropii wydało się pozbawione emocji.
W ocenie końcowej nie można rzecz jasna całkowicie pominąć roli, jaką w powstaniu tego zbioru odegrała tkwiąca u jego podstaw idea. Z pewnością nie jest to antologia typu „W hołdzie królowi”, która chociaż miała w założeniach być upamiętnieniem J.R.R. Tolkiena, to same teksty zupełnie nie nawiązywały do jego twórczości. W „Głosie Lema” inspiracje są mniej lub bardziej widoczne i o (prawie) żadnym opowiadaniu nie można powiedzieć, że nie pasuje do koncepcji zbioru. Wydaje się, że dla większości czytelników słabiej zaznajomionych z działami Lema, będzie to wartość dodana zbioru, może przyczynek do odświeżenia utworów słynnego pisarza. Jednakże, nawet bez tego, antologia wydana przez Powergraph oferuje kilka niezłych tekstów, chociaż pojawiają się również takie, które są niezłe literacko i ciekawe w treści (na przykład „Opowieści kosmobotyczne Dominika Vidmara” Filipa Haki czy „Poryw” Andrzeja Miszczaka), ale jednak są czymś w rodzaju fanfików – po wycięciu Lema niewiele w nich zostaje.
Na zakończenie porada: wstęp Jacka Dukaja przeczytajcie na końcu, najlepiej kilka dni po lekturze zbioru. Autor „Lodu” w bardzo sugestywny sposób podaje interpretację antologii; czy nie lepiej wpierw samemu zanalizować, a później zestawić przemyślenia z diagnozą słynnego pisarza?


Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2012-02-20 21:30:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"


 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

 Ziębiński, Robert - "Stephen King. Instrukcja obsługi"

 Dukaj, Jacek - "Po piśmie"

 Banks, Iain M. - "Wspomnij Phlebasa"

 Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"

Fragmenty

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS