NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

Jordan, Robert - "Oko Świata" (wersja filmowa)

Ukazały się

Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"


 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Larson, B.V. - "Flota Alfa"

 Przybyłek, Marcin Sergiusz - "Symfonia życia"

 Gwynne, John - "Zgliszcza"

 Bardugo, Leigh - "Oblężenie i nawałnica"

 Przechrzta, Adam - "Gambit Wielopolskiego" (Fabryka Słów)

 King, Stephen - "To" (druga okładka filmowa)

Imprezy

Copernicon 2019
Od: 2019-09-13
Do: 2019-09-15

Linki

McDermott, J.M. - "Dzieci demonów"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: McDermott, J.M. - "Psia ziemia"
Tytuł oryginału: Never Knew Another
Tłumaczenie: Kamil Lesiew
Data wydania: Styczeń 2012
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7839-027-5
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 300
Cena: 32,00 zł
Rok wydania oryginału: 2011
Wydawca oryginału: Night Shade Books
Tom cyklu: 1



McDermott, J.M. - "Dzieci demonów"

Napiętnowany urodzeniem, czyli szczypta Orwella w fantastyce


W „Dzieciach demonów” nie znajdziecie opisów tego, co bohaterowie przygotowują sobie na śniadanie, czy obroty w tańcu wykonują w lewo czy w prawo i jak mają przy tym ustawione stopy. Tego rodzaju nieistotne dla fabuły informacje zostały całkowicie pominięte, a w efekcie powstała książka o uniwersalnej wymowie.
Świat po wojnie. Wprawdzie bezimienni słudzy bogini Elishty zostali pokonani, a sama bogini uwięziona w podziemnych czeluściach, jednak ślady konfliktu pozostały: nadal pojawiają się potomkowie demonów i ludzi – półdemony, których wydzieliny zatruwają. Dosłownie zatruwają świat: w zetknięciu z krwią, śliną, a nawet potem półdemona rośliny obumierają, a ludzie – jeśli mają szczęście – jedynie chorują. Demonową skazę usuwa tylko ogień. Tropieniem i eksterminacją półdemonów zajmują się głównie, choć nie jedynie, Wędrowcy Erin Błogosławionej, wybrańcy obdarzeni zdolnością zmiany kształtu (biegający z wilkami), ale przede wszystkim – darem wydobywania wspomnień z demonowych czaszek. Wędrowcy zajmują się także uzdrawianiem ziemi: po wielokroć wracają na skażone połacie i stopniowo przywracają równowagę biologiczną.
„Dzieci demonów” to w zasadzie opowieść w opowieści: głównymi bohaterami wcale nie jest para Wędrowców Erin, tak naprawdę oni są tylko narratorami. Prawdziwym bohaterem jest martwy w chwili rozpoczęcia narracji półdemon Jona, którego wspomnienia w poszukiwaniu śladów istnienia innych potworów „przegląda” Wędrowiec-kobieta. Właśnie tak, Wędrowiec-kobieta, gdyż autor nie zdradza jej imienia, podobnie zresztą, jak i imienia jej męża – drugiego z pary Wędrowca. Można odnieść wrażenie, że w zamyśle bogini Wędrowcy mają być pozbawieni indywidualności i stanowić jedynie przedłużenie jej ramienia, bezosobowe i zdeterminowane narzędzie odbudowy zniszczeń wojennych, przywracania równowagi. Wrażenie to wzmacnia ich półwilcza natura rzutująca na sposób wypowiedzi: bardzo oszczędny, skoncentrowany na faktach, ale pozostawiający ślad wyraźnego poczucia zagubienia w momentach, gdy we wspomnieniach Jony pojawiają się „zapisy” niedostępnych dla wilków emocji. Nota bene Wędrowiec-kobieta wyraźnie deklaruje, że nie rozumie ludzi, nie rozumie ludzkiej idei budowania miast i życia w tak dużych skupiskach, w których brakuje przestrzeni. Właśnie tak przefiltrowane przez wilczy punkt widzenia wspomnienia Jony trafiają w ręce czytelnika.
Miasto, w którym toczy się akcja powieści mogłoby być zupełnie dowolnym miastem na świecie – do tego stopnia pozbawione jest cech charakterystycznych. Owszem, są w nim świątynie, przystań, karczmy, dzielnice nędzy i dzielnice bogaczy, działa straż miejska; jednak współistnienie tych wszystkich elementów infrastruktury pokazane jest z wilczego punktu widzenia, dla którego np. ogrodzenie to tylko przeszkoda do pokonania, a nie ozdobny element architektoniczny wyznaczający granice posesji. Tak samo potraktowana jest lokalizacja epizodów w poszczególnych dzielnicach: istotne jest samo miejsce, a nie jego wygląd zewnętrzny. Jedynie w momentach, gdy w przeglądanych wspomnieniach pojawiają się jakieś (nieliczne!) elementy opisu, np. pomieszczenie piwniczne z klepiskiem, wyobraźnia czytelnika otrzymuje konkretną wskazówkę.
Taka minimalistyczna kreacja świata ma swoje konsekwencje. Samo miasto nie jest w żaden sposób zaskakujące. Nie ma w nim niczego do odkrywania. To w żadnym razie nie zarzut, jedynie zwrócenie uwagi na fakt, że dzięki takiej konstrukcji czytelnik, wspomagając własnymi skojarzeniami skąpą kreację, porusza się w „znajomym” otoczeniu i nic nie przeszkadza mu w skoncentrowaniu się na perypetiach bohaterów, zdarzeniach dużych i małych, z przewagą tych ostatnich. Ale każde takie zdarzenie pozostawia ślad, wywiera wpływ, kształtuje osobowość, choćby w minimalnym stopniu. Postaci są absolutnie niejednoznaczne, począwszy od tych, usiłujących za wszelką cenę przeżyć, a skończywszy na tych, które bawią się losem innych. I w takim wyborze autora upatruję największy plus powieści: pozwala skupić się na bohaterach, wyraźnie odbijających od minimalistycznego tła i analizie ich postępowania, co wcale nie jest takie łatwe. Nie tylko dlatego, że nie wszyscy potomkowie demonów są przesiąknięci Złem i knują przeciwko ludziom, a postępowanie niektórych ludzkich bohaterów zasługuje na zdecydowane potępienie, ale przede wszystkim dlatego, że autor stworzył świat z bezwarunkowym systemem praw, od których nie ma odwołania.
„Dzieci demonów” mogą poruszyć, wywołać skojarzenia nie tylko z innymi lekturami, których akcja toczy się w opresyjnych systemach, ale także z niechlubnymi kartami historii, jak stosy Inkwizycji.



Autor: Beata Kajtanowska


Dodano: 2012-01-31 19:15:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"


 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

 Ziębiński, Robert - "Stephen King. Instrukcja obsługi"

 Dukaj, Jacek - "Po piśmie"

 Banks, Iain M. - "Wspomnij Phlebasa"

 Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"

Fragmenty

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS