NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"

Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

Ukazały się

Douglas, Ian - "Star Carrier. Światłość"


 Ziębiński, Robert - "Piosenki na koniec świata"

 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przeszłość dla przyszłości"

 antologia - "Wigilia pełna duchów"

 Chesterton, Gilbert Keith - "Człowiek, który był Czwartkiem"

 Węcławek, Dominika - "Skoczkini. Zapiski z międzygwiezdnego lotu"

 Rusnak, Marcin - "Diabły z Saints"

Linki

Szostak, Wit - "Dumanowski"
Wydawnictwo: Lampa i Iskra Boża
Cykl: Trylogia krakowska
Data wydania: Listopad 2011
Wydanie: I
Oprawa: twarda
Format: 148 x 210 mm
Liczba stron: 208
Cena: 36,00 zł



Szostak, Wit - "Dumanowski"

Fikcyjne polskości opisanie


Wit Szostak jest jednym z ciekawszych polskich autorów tworzących prozę na pograniczu fantastyki. Prawdopodobnie, gdyby nie pierwsze trzy książki, przez środowisko fantastów mógłby w ogóle nie być dostrzeżony: „Wichry Smoczogór” jednakże fantastyką pełną gębą były, co pozwoliło uznać go za swojego. Dzięki temu jego utwory trafiają do świadomości czytelników fantastyki i są wyróżniane (jak chociażby niedawno „Chochoły” nagrodzone Żuławskim), czego nie ma na przykład w przypadku utworów Olgi Tokarczuk. Ot, taki kolejny kamyczek do dyskusji o getcie fantastycznym odgrodzonym od głównego nurtu. Tej regule podlega również „Dumanowski”, najnowsza powieść Szostaka: dla czytelników fantastyki nią właśnie ta książka będzie. W innych okolicznościach klasyfikacja gatunkowa tej powieści mogłaby być zupełnie inna. Wszak jak zaszufladkować złożoną z krótkich obrazów biografię fikcyjnego bohatera narodowego, który narodził się ostatniego dnia I Rzeczpospolitej, a umarł wraz z powstaniem II RP?
Kimże jest tytułowy Józefat Dumanowski? Prościej byłoby napisać, kim przez sto dwadzieścia trzy lata życia nie był. Rozpoczął jako żołnierz i awanturnik, był namiętnym kochankiem i utracjuszem, został bohaterem i prezydentem Republiki Krakowskiej. Jego żywot, począwszy od narodzin, owiany jest tajemnicą, obrósł mitami, stworzone zostały liczne apokryfy dotyczące jego dokonań. Prawdy nie znał nikt, ale każdy go podziwiał. Dumanowski personifikuje wiele cech narodu polskiego; pełen wad, ale jednocześnie zdolny do rzeczy wybitnych. Mickiewicz i Słowacki obecni na kartach książki (im poświęcone są wybrane fragmenty zaprezentowane w Fantastyce – Wydaniu Specjalnym 04/2011) poetami są niespełnionymi. Naród pozbawiony Kordiana czy Gustawa szuka innego bohatera romantycznego i obsadza w tej roli właśnie Józefata, przypisując mu wiele fikcyjnych, ale jakże wspaniałych czynów. Nie jest to apoteoza, ale pewne oznaki kultu jednostki są jak najbardziej obecne. Pod wieloma względami – chociaż wydźwięk utworów jest inny – najbliżej powieści do opowiadania „Miasto grobów. Uwertura” z antologii „Księga strachu”.
W szerszym kontekście można rozpatrywać „Dumanowskiego” jako próbę skondensowanego przedstawienia cech narodowych. Nie jest to jednak rozliczenie czy próba wartościowania – raczej opis wad i zalet. Przedstawiając tytułową postać Szostak prowadzi dyskurs z historią, ale też rzeczywistością – niejednokrotnie miałem wrażenie, że choć rzecz się dzieje w XIX wieku, to stwierdzenia są prawdziwe również współcześnie. Nie posądzam jednocześnie Szostaka np. o próbę komentarza do życia politycznego w Polsce, a raczej o trafne przedstawienie cech uniwersalnych, niezależnych od czasu. Wydaje się, że Szostak nie chciał w żaden sposób osądzać, co zresztą może sugerować imię bohatera, a raczej stara się dokonać dekonstrukcji mitów narodowych. Podchodzi do tego zresztą w zupełnie inny sposób, niż zrobił to Szczepan Twardoch w „Wiecznym Grunwaldzie”, ale i cel krakowskiemu pisarzowi przyświecał inny.
W powieści Szostaka to Kraków jest kwintesencją polskości – zawieszony jakby w niebycie, chociaż teoretycznie niezależny (niepodległość Księstwa, a potem Republiki Krakowskiej – obok fikcyjnych losów wielu znanych postaci historycznych – jest jednym z podstawowych elementów fantastycznych powieści), w rzeczywistości jest ubezwłasnowolniony i pozbawiony znaczenia. Dumanowski raz za razem snuje plany uczynienia go wielkim, lecz zawsze kończy się na projektach. Jego duszna atmosfera, z jednej strony niepozbawiona uroku, z drugiej otumania i pozbawia kreatywności. Czyny – pozornie wspaniałe – z perspektywy czasu wydają się nieistotne.
Po raz kolejny Szostak idealnie dobrał styl do przekazywanych treści. Początkowo zaskoczeniem (a nawet rozczarowaniem) dla czytelnika mogą być proste zdania, krótkie akapity, poszatkowany na niewielkie fragmenty tekst. Jakże to inne niż piękne, rozbudowane aż do przesady frazy z „Chochołów” czy też rytmiczne, pełne powtórzeń sentencje z „Oberków do końca świata”. Zamiast nich mamy do czynienia niemal z żołnierskimi zdaniami, postępującymi szybko jedno po drugim. Jednakże szybko układa się to w całość: obrazy, przebłyski z życia wiekowego bohatera nie mogą być długie, mają pokazać tylko impresje, a nie całościową wizję postaci. Pisząc biografię de facto fikcyjnej osoby Szostak skoncentrował się w dodatku na przekazaniu faktów, a przy tym nie ma miejsca na ozdobniki. Jednocześnie trzeba wyraźnie zaznaczyć: „Dumanowski” jest napisany świetnie, tyle że w zupełnie inny sposób niż Szostak przyzwyczaił.
„Dumanowski” w pierwszym kontakcie zdaje się być powieścią niezwykle prostą; ot, fikcyjną opowiastką o człowieku niepozbawionym wad, który trochę przypadkowo odegrał znaczącą – chociaż tylko w skali lokalnej – rolę. Jednakże przy bliższym spojrzeniu w krótkich impresjach z jego życia odnajduje się liczne komentarze odnośnie historii, polskiej rzeczywistości i narodu. Ponadto w książce wiele jest smaczków dotyczących znanych postaci, ale również fikcyjnych faktów dotyczących biografii tytułowego bohatera. W rezultacie jest to lektura krótka, ale treściwa i stymulująca intelektualnie, chociaż w formie zupełnie inna od wcześniejszych utworów Szostaka.


Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2011-10-31 19:00:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"


 Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i anioł z kamienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"

 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS