NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bardugo, Leigh - "Cień i kość" (Mag)

Fedyk, Karolina - "Skrzydła"

Ukazały się

Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 antologia - "Jednookie walety"

 Pindel, Tomasz - "Historie fandomowe"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana" (2019)

 Clare, Cassandra - "Królowa Mroku i Powietrza"

 Briggs, Patricia - "Dotyk ognia"

 Harkness, Deborah - "Księga czarownic" (wyd. 3)

Linki

Harrison, M. John - "Nova Swing"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Harrison, M. John - "Trakt Kefahuchiego"
Kolekcja: Uczta Wyobraźni
Tytuł oryginału: Nova Swing
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Data wydania: Marzec 2011
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7480-195-9
Oprawa: twarda
Format: 135 x 202 mm
Liczba stron: 240
Cena: 37,00 zł
Rok wydania oryginału: 2006
Wydawca oryginału: Gollancz



Harrison, M. John - "Nova Swing"

Jest kot czy go nie ma?


„Nova Swing” to trzecia – po „Viriconium” i „Świetle” – książka M. Johna Harrisona wydana w Polsce i zarazem trzecia, która ukazała się w ramach Uczty Wyobraźni. Odbiór książek brytyjskiego pisarza jest zróżnicowany – część czytelników jest zachwycona, innym twórczość Harrisona nie przypada do gustu. Dla mnie jest to jeden z ciekawszych pisarzy fantastyki, czarujący zarówno słowem, jak i wizją. Tak było w „Świetle”, chyba najlepszej książce zeszłego roku wydanej w naszym kraju. „Nova Swing” dzieje się w tych samych realiach, co mnie oczywiście cieszy. Nie mamy jednak do czynienia z klasycznym sequelem, a raczej ze spin-offem: nawiązania do wcześniejszej powieści się pojawiają, ale brak jej lektury raczej nie powinien wpłynąć na odbiór nowszej z książek; co najwyżej nie wszystkie szczegóły się wyłapie.
Z okładki patrzy na nas dwukolorowy kot, przedzielony pionową linią, lewa strona biała jak śnieg, prawa czarna jak noc. Czy „Nova Swing” jest książką o dziwnie umaszczonych kotach? Oczywiście, że nie! Co prawda mruczące sierści uchy pojawiają się w często, bohaterowie piją w knajpie Czarny Kot, Biały Kot, ale są to jedynie przejawy głównego założenia książki, do którego nawiązuje Irek Konior grafiką: Harrison za podstawę powieści bierze teorię, której zobrazowaniem jest chyba najsłynniejszy przedstawiciel rodzaju Felis – kot Schrödingera. Tak, brytyjski pisarz znów bierze się za bary z fizyką kwantową. Robi to jednak inaczej niż większość pisarzy science fiction: umieszcza ją głęboko w fundamentach świata przedstawionego, ale później nią nie epatuje; nie przeczytamy ani słowa o jakichkolwiek teoriach, nie pojawią się nazwy z podręczników fizyki. Dzięki temu na pierwszy rzut oka „Nova Swing” jawi się raczej jako kryminał, nieco w konwencji noir, osadzony w bliżej niesprecyzowanym świecie przyszłości, w którym modyfikacje ciała i umysłu są na porządku dziennym, ale ludzie nic a nic się nie zmienili: nadal zdolni są zarówno do rzeczy wspaniałych, jak i podłych.
Początkowo niewiele wskazuje na wykorzystanie mechaniki kwantowej. Obraz wyłaniający się z pierwszych stron bardziej przypomina „Piknik na skraju drogi” braci Strugacckich: jest strefa pełna dziwnych przedmiotów i zjawisk, a jeden z bohaterów nielegalnie oprowadza po niej turystów. Budzi to zainteresowanie detektywa, które prowadzi dochodzenie dotyczące właśnie przestępstw związanych ze strefą. Sytuacja się zmienia, gdy w mieście zaczynają się pojawiać postaci sprawiające wrażenie zagubionych, znikające w nieznanych okolicznościach. Dwa światy, ludzki i obcy, zaczynają się więc przenikać, nie do końca wiadomo, co jest, co istnieje, a czego tak naprawdę nie ma. Zresztą rozbicie rzeczywistości nie dotyczy wyłącznie świata przedstawionego, pęknięcia i niedopasowania znajdują się również w duszach postaci.
„Nova Swing” nie jest jednakże tylko próbą przekucia wyższej fizyki w literaturę: gdyby tak było, Harrison wpasowałby się w grono licznych pisarzy hard science fiction. W odróżnieniu od nich brytyjski pisarz tworzy utwory wielopłaszczyznowe, w których każda warstwa przenika się z innymi, jest powiązana na różnych poziomach. Także i w tym przypadku na otoczkę naukową – i z grubsza kryminalną fabułę – jest narzucona kolejna warstwa, emocjonalna. Losy postaci stanowią nie tylko efekt konieczności prowadzenia akcji czy zobrazowania założeń fizyki, ale także pokazują, że najważniejsze jest wypełnienie przeznaczenia, poszukiwania własnej drogi w życiu i słuchanie tego, co w duszy gra.
Harrison stosuje ciekawy zabieg: na scenie, w świetle reflektorów wcale nie stoi tylko dwójka głównych bohaterów. Liczą się nie tyle ich losy, ale to, jaki mają wpływ na otoczenie, na postaci drugiego planu. Gdy wiodąca dwójka spotyka swoje przeznaczenie, książka się nie kończy: wątki są zamykane, postaci odnajdują nowe sposoby na samorealizację, spełniają marzenia. Pod tym względem „Nova Swing” zdaje się historią wyjątkowo optymistyczną (chociaż jest to optymizm szczególny, bardzo ostrożny i wcale niewesoły) jak na tego autora.
Kolejna książka Harrisona to kolejna wspaniała lektura, świetna intelektualnie i emocjonalnie. Podkreśla te wrażenia wspaniały styl, pełen niuansów i niespodziewanych zestawień słów, które najpierw zaskakują, a chwilę później zachwycają. W moim odczuciu „Nova Swing” jest powieścią nieco słabszą od „Światła”, chociaż nie jestem w stanie wskazać konkretnych przyczyn. Ale nawet mimo tego wrażenia, nadal jest to książka dająca niesamowitą przyjemność z lektury.


Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2011-03-08 20:24:19
Komentarze
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Nawiedzenia"


Wygraj "Ostatniego strażnika"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS