NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Gorączka Ciboli"

Szostak, Wit - "Dumanowski" (Powergraph)

Ukazały się

Antologia - "Za tamą"


 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Radecki, Łukasz - "Bóg Horror Ojczyzna"

 Larson, B.V. & VanDyke, David - "Wygnaniec"

 antologia - "Mroczne dziedzictwo. Antologia w hołdzie Jamesowi Herbertowi"

 Weber, David; Zahn, Timothy; Pope, Thomas - "Wezwanie do zemsty"

 Wolski, Marcin - "Pies w studni. Kot w windzie czyli rekonkwista"

 McDonald, Ed - "Zew kruka"

Linki


Sherman, David; Cragg, Dan - "Pierwsi w boju"
Wydawnictwo: Dwójka bez sternika
Cykl: Sherman, David; Cragg, Dan - "Starfist"
Tytuł oryginału: First to Fight
Data wydania: Listopad 2010
Wydanie: I
ISBN: 978-83-62432-02-8
Oprawa: miękka
Liczba stron: 352
Cena: 32,90 zł
Rok wydania oryginału: 1997
Wydawca oryginału: Del Rey
Tom cyklu: 1



Sherman, David; Cragg, Dan - "Pierwsi w boju"

Pierwsze koty za płoty


Fantastyka militarna jest dosyć popularnym gatunkiem w Stanach Zjednoczonych, ale w naszym kraju nie święci wielkich triumfów. Co prawda książki Davida Webera cieszą się dużą popularnością, a swego czasu ISA również wydała sporo tytułów z tego nurtu, niemniej jednak nie są to pozycje, o których było lub jest głośno. Również rodzimi autorzy niespecjalnie interesują się tego typu twórczością; książki takie jak cykl Ciszewskiego są osamotnionymi pozycjami na półkach z polską fantastyką. Niemniej pewne zapotrzebowanie na militarne science fiction istnieje, więc młode wydawnictwo Dwójka bez Sternika zdecydowało się na wydawanie cyklu „Starfist” Davida Shermana i Dana Cragga, jednego z bardziej popularnych (i obszernych) cykli na Zachodzie. Serię otwiera powieść „Pierwsi w boju”.
Częścią etosu Amerykanów jest potrzeba służenia krajowi, walki w jego imieniu. Nic więc dziwnego, że pisarze często to wykorzystują biorąc żołnierzy walczących pod gwieździstym sztandarem na swych bohaterów. Jedną z bardziej popularnych jednostek jest Korpus Marines (polski czytelnik mógł o nim czytać np. w cyklu W.E.B. Griffina). Dlaczego? Walczą oni w pierwszej linii, w terenach oddalonych od rodzimego kraju. Tak, jak sugeruje to tytuł powieści Shermana i Cragga: są „Pierwsi w boju”. A jakie powiązanie występuje między amerykańskimi marines, a akcją książki dziejącej się w dalekiej przyszłości, kiedy to ludzkość opanowała niezliczone planety w szerokim kosmosie? Odpowiedź jest banalnie prosta: nawet w takich realiach konieczne jest posiadanie sił szybkiego reagowania, które – ze statków kosmicznych, a nie okrętów wojennych – dokonują interwencji w zapalnych regionach. Autorzy nie kryją inspiracji, od których wywodzą się stworzone przez nich oddziały: Korpus Marines Konfederacji są spadkobiercami Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych; zachowało się też wiele zwyczajów oraz został otworzony etos żołnierza należącego do marines. Bohaterowie doskonale wpasowują się w ten schemat, stanowiąc bardziej personifikacje postaw niż postacie z krwi i kości.
Kreacja świata nie jest więc zaskakująca... a wręcz jest charakterystyczna dla tego rodzaju literatury. Ludzkość posiada rząd centralny, ale jak zwykle nie wszystkim jego władza się podoba, stąd też wybuchają bunty i powstania – zachodzi konieczność posiadania oddziałów, które w szybkim czasie mogą dokonać pacyfikacji. Wielu autorów science fiction powtarza, że nie jest możliwe dokonanie inwazji i zdobycie planety za pomocą wojsk lądowych, ale Shermanowi i Craggowi udaje się to łatwo ominąć – przeciwnikami marines są koczownicy, niewielkie liczbowo oddziały na słabo zaludnionych terenach; marines nie przychodzi więc walczyć o każdą piędź ziemi, a jedynie dokonać punktowych ataków.
Fabularnie jednak „Pierwsi w boju” nie prezentują się zadowalająco, chociaż częściowo kładę to na karb schematu niemal wszystkich powieści militarnych, z głównym bohaterem rekrutem: wpierw musi odbyć się szkolenie, które przebiega zgodnie z utartymi schematami, później wcielenie do jednostki, nawiązanie pierwszych przyjaźni... i dopiero później przychodzi czas na prawdziwą walkę. Problem z pierwszym tomem „Starfist” jest taki, że po odbębnieniu obowiązkowego wstępu... powieść się w zasadzie kończy. Sceny opisane na czwartej stronie okładki pojawiają się mniej więcej w trzech czwartych książki; dosyć szybko zresztą opisy walki się kończą. „Pierwsi w boju” to dosyć nietypowa powieść batalistyczna, w której sedna tego typu opowieści nie ma prawie wcale... a to, co jest, niestety nie wytrzymuje porównania z twórczością między innymi Davida Webera czy Johna Ringo. Lektura, chociaż nie nudzi, to też nie wciąga, a dokonania bohaterów są zwykle obojętne dla czytelnika. Słabości książki wynikają również z pewnych rozwiązań, na które zdecydowali się autorzy: na przykład łatwość, z jaką nieliczny (w dodatku nie w pełni wyposażony) oddział marines masakruje zastępy wroga, nie powoduje wzrostu dramaturgii. Zawodzą także intrygi i inne zabiegi mające na celu przykucie uwagi i wprowadzenie dodatkowych emocji.
„Pierwsi w boju” nie stanowią mocnego otwarcia cyklu – jest to raczej powieść będąca nieco monotonnym wprowadzeniem. Tak jak w powieści marines powoli wkraczają do akcji, tak i przypuszczalnie na nabranie rumieńców cyklu będzie trzeba poczekać do następnych części. Cóż, pierwsze koty za płoty, oby dalszy ciąg był tak emocjonujący, jak kosmiczni marines Cragga i Shermana są skuteczni.


Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka
Dodano: 2011-02-01 21:43:15
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Świąteczny konkurs z Tolkienem


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Fantastyka 2017 - plebiscyt

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Lovecraft, H.P. - "Wyzwanie z Innego Świata"


 Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."

 Gaiman, Neil - "Ocean na końcu drogi"

 Le Guin, Ursula K. - "Wracać wciąż do domu"

 Lawrence, Mark - "Szara siostra"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Silverberg, Robert - "Skrzydła nocy"

 Małecki, Jakub - "Nikt nie idzie"

Fragmenty

 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Cadigan, Pat - "Alita: Battle Angel. Miasto złomu"

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS