NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bardugo, Leigh - "Zniszczenie i odnowa"

Pullman, Philip - "Zorza Polarna"

Ukazały się

Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"


 Pilipiuk, Andrzej - "Przeszłość dla przyszłości"

 antologia - "Wigilia pełna duchów"

 Chesterton, Gilbert Keith - "Człowiek, który był Czwartkiem"

 Węcławek, Dominika - "Skoczkini. Zapiski z międzygwiezdnego lotu"

 Rusnak, Marcin - "Diabły z Saints"

 Lisińska, Małgorzata - "Zakonna"

 Burroughs, Edgar Rice - "Llana z Gathol"

Linki

Scalzi, John - "Wojna starego człowieka" (ISA)
Wydawnictwo: ISA
Cykl: Wojna starego człowieka
Tytuł oryginału: Old Man's War
Data wydania: Maj 2008
ISBN: 978-83-7418-179-2
Oprawa: miękka
Format: 135 x 205 mm
Liczba stron: 320
Cena: 29,90 zł
Rok wydania oryginału: 2005
Tom cyklu: 1



Scalzi, John - "Wojna starego człowieka"

Fabuła opisana jest z punktu widzenia Johna Perry’ego, który w dniu siedemdziesiątych piątych urodzin najpierw odwiedził grób żony, a potem... wstąpił do armii. Już na samym początku czytelnika intryguje fakt, że zaciąga się do wojska właśnie w tym momencie życia. Nie bez kozery jednak, gdyż Kosmiczne Siły Obrony właśnie takich Ziemian z terenu Stanów Zjednoczonych chcą widzieć w swoich szeregach (np. Hindusów werbują już po osiągnięciu przez nich wieku dającego możliwość rozmnażania).
Interesującym jest fakt, w jaki sposób tacy ludzie, zwykle posiadający już pewne problemy zdrowotne i nie najlepszą kondycję, mogą się przydać w walce o interesy ludzi we Wszechświecie? Pośród kandydatów chodzą różne słuchy mówiące o tym, że KSO odmładza, ale w jaki sposób – nikt nie wie, po prostu na Ziemi nigdy żadnego członka KSO nie widziano, a punkty poboru są obsługiwane przez ludzi z nimi współpracujących, nie będących członkami struktur tej organizacji.
John Perry, jako że narracja jest pierwszoosobowa, świetnie wprowadza nas w świat przedstawiony, opisując cały proces wstąpienia do KSO, załatwienia spraw na Ziemi i procesu szkolenia. Nie bez znaczenia są różne osobiste refleksje przemycane przez autora, a będące ciekawymi obserwacjami ludzkich cech, mentalności i zachowań. Mamy tutaj, oprócz Perry’ego, kilka innych postaci odzwierciedlających różne postawy i charaktery. Interesująco wypada zestawienie ich ze sobą, co autor czyni najczęściej podczas wspólnych posiłków, i przedstawienie ich wrażeń. Jest to swego rodzaju „gdybanie”, gdyż autor może tylko zakładać, jak zachowaliby się ludzie w opisywanej przez niego historii, ale udało mu się to całkiem sprawnie i przekonująco opisać.
Zaletą książki jest, bez wątpienia, historia. Być może jest to tylko mój osobisty odbiór, jako że te rejony fantastyki znam gorzej, ale podejrzewam, że i bardziej doświadczonym miłośnikom kosmicznych oper pozycja ta się spodoba. Choćby ze względu na styl, jakim autor ją napisał. Książkę po prostu fajnie, szybko i przyjemnie się czyta. Pomaga temu na pewno fakt, że autor zwraca uwagę na sposób postrzegania obcych ras przez Ziemian oraz przedstawia różne formy życia, wbrew Lemowi ukazując, że możliwy jest kontakt pomiędzy nimi. Jest to na tyle dobrze wypośrodkowane, że czytelnik zdaje sobie sprawę z tego, że obcy mogą przyjmować naprawdę niewyobrażalne formy i, wbrew pozorom, np. potwornie wyglądająca istota może być sojusznikiem, a niepozorna i sympatyczna – śmiertelnym wrogiem. To wszystko z pewnością ułatwia zarówno odbiór fabuły, jak i zwiększa dawkę realizmu podczas wojen KSO w obronie Ziemi i jej kolonii, o które to głównie toczy się w książce gra.
Oczywiście „Wojna starego człowieka” nie pretenduje do miana książki wybitnej. Owszem, mamy tutaj i akcję, i rozterki, i przemyślenia, ale jest to pozycja głównie rozrywkowa. Nie odbiera to jej oczywiście chwały, choć z pewnością mogłaby nieść ze sobą więcej wartości natury intelektualnej. Oceniając ją jednak w kategoriach literatury popularnej, stosunkowo masowej i nie wymagającej większego skupienia, stwierdzam, że jest dobrym, ciekawym, posiadającym sporo oryginalności czytadłem, przy którym ja się nie nudziłem, a, co więcej, zaciekawiło mnie „co się będzie działo dalej”, a to chyba dobra rekomendacja dla pierwszej książki cyklu.


Ocena: 7/10
Autor: Mariusz "Galvar" Miros


Dodano: 2010-10-07 19:23:02
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"


 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i anioł z kamienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"

 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS