NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sanderson, Brandon - "Wśród gwiazd"

Ryan, Anthony - "Królowa ognia"

Ukazały się

Machanienko, Wasilij - "Droga Szamana. Etap 3: Tajemnica Mrocznego Lasu"


 Ziemiański, Andrzej - "Cyberpunk. Odrodzenie"

 Chokshi, Roshani - "Aru Shah i drzewo życzeń"

 Machanienko, Wasilij - "Droga Szamana. Etap 1: Początek" (nowe wydanie)

 Jadowska, Aneta - "Na wojnie nie ma niewinnych" (SQN)

 Drayden, Nicky - "Overwatch: Bohaterka Numbani"

 Czarny, Tomasz; Bogusz, Patryk - "Nowoczesna niewolnica"

 Burroughs, Edgar Rice - "Zagubieni na Wenus"

Linki

Gaiman, Neil - "Chłopaki Anansiego" (okładka twarda)
Wydawnictwo: Mag
Tytuł oryginału: Anansi Boys
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Data wydania: Marzec 2010
Wydanie: II
ISBN: 978-83-7480-166-9
Oprawa: twarda
Format: 135 x 202 mm
Liczba stron: 356
Cena: 39 zł



Gaiman, Neil - "Chłopaki Anansiego"

Współczesna wersja mitu


Gruby Charlie, główny bohater „Chłopaków Anansiego” był skazany na życie w cieniu ojca. Ojca beztroskiego, radośnie nieodpowiedzialnego, jowialnego żartownisia, ponad wszystko przedkładającego zabawę i śmiech, ojca uwielbianego przez kobiety. Pan Nancy – dusza towarzystwa, sypiąca bon mottami średniej jakości jak z rękawa, był lubiany, oczywiście nie przez ofiary swoich dowcipów. A Charliemu było za niego wstyd. Był zażenowany, kiedy ojciec zagadywał do obcych na ulicy i śpiewał w barach, bezradny i zły – kiedy stawał się obiektem jego żartów. Ale przede wszystkim nie mógł ojcu wybaczyć przezwiska, którym ten go obdarzył. Przezwiska, które przyczepiło się do niego jak rzep i bez trudu przenikało do każdego nowego środowiska, w którym się obracał. Jednym słowem, dzieciństwo nieśmiałego i wiecznie zakłopotanego Charliego nie było łatwe. Decyzję matki o rozstaniu i przeprowadzce na inny kontynent przyjął z ulgą – nareszcie nadszedł koniec upokorzeń, bo kontakty z ojcem odbierał jako pasmo upokorzeń właśnie. Wreszcie wolny, w końcu nie musiał się za nikogo wstydzić. Wiódł uporządkowaną, raczej nudną egzystencję i pozostał nieśmiałym, zakompleksionym i dość bezbarwnym facetem do czasu, aż nie dowiedział się o pogrzebie ojca i istnieniu brata – Spidera.
I w tym momencie życie Grubego Charliego przyspiesza i staje się przerażająco wprost interesujące. Po pierwsze Charlie musi przyjąć do wiadomości, że jego zmarły ojciec to Anansi, bóg-pająk, mądry i przebiegły pan wszystkich opowieści, a po drugie pogodzić się z faktem, że Spider odziedziczył po ojcu nie tylko boskie zdolności, ale i niektóre – te najbardziej go irytujące – cechy charakteru. Ale jakże zaakceptować istnienie Spidera i obdarzyć go braterską przyjaźnią, skoro ten znajomość zaczyna od skutecznego oczarowania narzeczonej Charliego i prowokuje konflikt z jego przełożonym? A wszystko robi, ot tak! – bez wysiłku, prawie mimochodem, dla zabawy, nie oglądając się na konsekwencje. Tu plus dla autora za przekonujące odmalowanie napiętych stosunków między braćmi – ani jedna scena nie dźwięczy przesadą czy nienaturalnością. Przeciwnie, nie raz i nie dwa czytelnik może odnaleźć w powieściowej narracji echa własnych rodzinnych przeżyć.
Prawdopodobne psychologicznie postaci, także drugoplanowe, nie są jedyną zaletą „Chłopaków Anansiego”. Na szczególne podkreślenie zasługuje biegłość autora w prowadzeniu wszystkich wątków (ani przez moment nie odniosłam wrażenia, że poszczególne nici powieściowej pajęczyny wymykają mu się z rąk) oraz wykorzystanie wszystkich rekwizytów wprowadzonych do powieści – nic nie jest porzucone, ani zapomniane. Każdy drobiazg ma znaczenie, każdy gadżet jest istotny (nawet ziołowa przyprawa do mięs, że już nie wspomnę o limonce). Duże wrażenie zrobiło na mnie umiejętne wplecenie w tkankę opowieści morału, którego obecność nie wywołuje grymasu zniecierpliwienia na twarzy czytelnika, przeciwnie – jest odbierana jako coś oczywistego i pożądanego.
Listę zalet powieści uzupełniają: wartka akcja, gładkie połączenie wątków mitologicznego, sensacyjnego i obyczajowego, celne obserwacje społeczne, no i humor – wspaniały, nierzadko ocierający się o absurd, ironiczny i momentami zgryźliwy. Jeśli do tego dodać lekki styl, znakomicie spuentowane dialogi i eleganckie, zamykające wszystkie wątki, zakończenie, w efekcie otrzymuje się uroczą opowieść, utrzymaną w starym, dobrym stylu historii przekazywanych ustnie, zabawnych i jednocześnie pouczających gawęd snutych przy ognisku. Opowieść, z której nawet Anansi mógłby być dumny.



Autor: Beata Kajtanowska


Dodano: 2010-07-12 16:46:43
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj trójpak LitTPG


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"


 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi"

 Dick, Philip K. - "Druciarz Galaktyki"

 Flint, Eric & Weber, David - "1633"

 Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"

 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

Fragmenty

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS