NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Chiang, Ted - "Wydech"

Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Ukazały się

Watts, Peter - "Ognisty deszcz"


 Kristoff, Jay - "Bezświt"

 Kain, Dawid - "Wszystkie grzechy korporacji Somnium"

 Derleth, August - "Maska Cthulhu"

 McDonald, Ed - "Upadek Wron"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 World of Warcraft: Kronika. Tom II

 Muller, Xavier - "Erectus"

Linki

Lindqvist, John Ajvide - "Ludzka przystań"
Wydawnictwo: Amber
Tytuł oryginału: Människohamn
Data wydania: Luty 2010
Wydanie: I
ISBN: 978-83-2413-528-8
Format: 145 x 210 mm
Liczba stron: 384
Cena: 39,80



Lindqvist, John Ajvide - "Ludzka przystań"

"Ludzka przystań" to moje pierwsze spotkanie z prozą Johna A. Lindqvista. Do sięgnięcia po ową książkę zachęciły mnie słowa jej wydawcy: „Szwedzki Stephen King wydawany w 25 krajach”. Zwykle nie przywiązuję większej wagi do tego typu haseł, ale ostatnio zaufałem jednemu z nich i bardzo dobrze na tym wyszedłem. Poznałem twórczość innego szwedzkiego pisarza, Stiega Larssona. Oczywiście nie bez znaczenia była także magnetyczna siła imienia i nazwiska jednego z największych twórców horrorów w historii literatury. Nie mogłem oprzeć się pokusie, aby na własnej skórze sprawdzić, ile prawdy jest w tym, co napisało wydawnictwo Amber.
Powieść to przede wszystkim historia wielkiej miłości ojca do córki. Anders, Cecilia i ich sześcioletnia Maja wiodą radosne życie na Domarö, wyspie położonej w archipelagu południowego Roslagen. Wszystko ulega zmianie, gdy pewnego słonecznego dnia Maja znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Spacer do stojącej nieopodal latarni morskiej kończy szczęśliwą idyllę. Mała dziewczynka w czerwonym kombinezonie dosłownie rozpływa się w powietrzu.
Jest to jednak dopiero początek tragicznych wydarzeń. Zrozpaczony ojciec, szukający ukojenia w butelce wypełnionej winem, po blisko dwóch latach wraca na wyspę uporać się ze swoim życiem. Nieświadomie odkrywa mroczną i skrywaną od dziesięcioleci prawdziwą historię Domarö.
Czy Ludzka przystań przypomina książki pisane przez Stephena Kinga? Patrząc na rozbudowane w powieści wątki obyczajowe, mogę z czystym sumieniem odpowiedzieć twierdząco. John A. Lindqvist nie rzuca czytelnika na głęboką wodę, nie zasypuje go momentami podnoszącymi ciśnienie. Atmosferę napięcia buduje stopniowo. Większa część Ludzkiej przystani to ogromne wprowadzenie do przyszłych, kulminacyjnych wydarzeń. Mamy więc czas na dokładne poznanie miejsca wydarzeń, a także głównych bohaterów, których podobnie jak w twórczości pisarza z Maine jest bardzo wielu.
Świat ukazany w książce jest jak najbardziej rzeczywisty. Nie odnosimy wrażenia oderwania od realiów otaczających nas na co dzień. Wszystko dlatego, że autor zmienia rzeczywistość na potrzeby reguł rządzących literaturą grozy stopniowo. Co pewien czas wprowadza wątki, które w mniejszym lub większym stopniu odsłaniają przed czytelnikiem sekrety sprzed lat.
Nie ma powieści doskonałej, a przynajmniej ja takiej nie znalazłem. Główną wadą Ludzkiej przystani jest rozwlekła fabuła. Jeżeli ktoś lubi dynamiczną akcję, książka Johna A. Lindqvista nie jest dla niego. Zasiadając do jej lektury czytelnik musi brać pod uwagę, że będzie miał do czynienia z narracją solidną, rzetelną, ale jednocześnie powolną. Malownicze opisy, drobiazgowe ukazanie społeczeństwa wyspy jako całości, a także zobrazowanie życia co bardziej znaczących mieszkańców Domarö nie dla wszystkich jest najważniejsze. Czyż jednak taka konstrukcja powieści nie przybliża jej autora jeszcze bardziej do stylu Stephena Kinga?
Podsumowując, spotkania z Johnem A. Lindqvistem nie żałuję. Pisarz twórczością nie rzucił na kolana, ale z pewnością zachęcił do sięgnięcia po kolejną książkę swojego autorstwa. Mam nadzieję, że będzie ona jeszcze bardziej kingowska niż Ludzka przystań. Tylko tak dalej, panie Lindqvist!


Autor: Sylwester "Sharin" Kozdroj


Dodano: 2010-04-18 18:34:09
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj drugi Kroniki World of Warcraft


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi"


 Dick, Philip K. - "Druciarz Galaktyki"

 Flint, Eric & Weber, David - "1633"

 Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"

 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

Fragmenty

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS