NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Haladyn, Krzysztof - "Antywirus"

Bardugo, Leigh - "Dziewiąty dom"

Ukazały się

Fry, Stephen - "Mythos"


 Morgan, Richard - "Trzynastka" (Mag)

 Ziemiański, Andrzej - "Achaja", tom 1 (2020)

 Ziemiański, Andrzej - "Achaja", tom 2 (2020)

 Ziemiański, Andrzej - "Achaja", tom 3 (2020)

 Wraight, Chris - "Leman Russ"

 Haley, Guy - "Mroczne Imperium"

 Alanson, Craig - "SpecOps"

Linki

antologia - "Bajki dla dorosłych"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: Październik 2009
ISBN: 978-83-7574-145-2
Oprawa: miękka
Format: 125 x 205 mm
Liczba stron: 696
Cena: 39,99



antologia - "Bajki dla dorosłych"

Nie chciałbym być źle zrozumiany, ale... nie płakałem po Tomaszu Pacyńskim. Owszem, znam jego twórczość; przeczytałem garść opowiadań, cykl „Sherwood”, jednak nigdy nie należał on do grona moich ulubionych pisarzy. Nie miałem również okazji zetknąć się z nim w Internecie, gdzie dyskutował na forach i sprawował funkcję redaktora naczelnego w e-zinie „Fahrenheit”, ani na którymś ze spotkań autorskich. Stąd też idea antologii opowiadań pisanych specjalnie z myślą o Pacyńskim była dla mnie dużym zaskoczeniem. Dlaczego akurat on, czy nie było lepszych, bardziej zasłużonych? Liczyłem zatem po cichu, że „Bajki dla dorosłych” pozwolą mi zrozumieć fenomen „Packa”. Lektura książki pozostawia jednak więcej pytań niż odpowiedzi.
Nie wiem z jakiego klucza byli dobierani autorzy – czy był to świadomy wybór osób, które rzeczywiście znały pisarza, czy też oparto się na rankingach popularności. Pytanie o tyle zasadne, że jedynie nieliczni (m.in. Wojciech Świdzieniewski i Magdalena Kozak) w przedmowie do opowiadań starali się nieco przybliżyć sylwetkę zmarłego pisarza. Pozostali skoncentrowali się na napisaniu motta czy dedykacji. Nie żebym spodziewał się panegiryku, tu w stu procentach zgadzam się z autorką przedmowy do antologii, Małgorzata Koczańską. Po prostu zabrakło mi ukazania postronnym czytelnikom, kim był dla środowiska polskiej fantastyki Pacyński.
Zaskakuje także nieco sam dobór tekstów. Tytuł sugerowałby, że opowiadane historie będą rodzajem trawestacji, opowiedzenia na nowo starych motywów. Owszem, większość autorów poszła tym tropem, inni natomiast stworzyli utwory, które są dużo bardziej reprezentatywne dla ich własnej twórczości.
Antologię otwiera tytułowe opowiadanie autorstwa samego Tomasza Pacyńskiego. „Bajki dla dorosłych” to kolejna odsłona dziejów Dziadka Mroza i Matyldy, ale jeszcze bardziej gorzka i trudna niż zwykle. I tego wydźwięku nie zmienią setki wystrzelonych kul.
Bajkowym tropem podąża też Anna Kańtoch – i robi to, moim zdaniem, doskonale. Historia Ewy Rejtych początkowo rozwija się dosyć ospale i czytelnik nie wie, gdzie fabuła go poprowadzi. Kolejne fragmenty układanki są dodawane mimochodem i dopiero zakończenie ujawnia całą prawdę. Trzeba również pochwalić świetne kreacje postaci – Kańtoch wystarcza kilka zdań, by z bezbarwnej osoby stworzyć pełnokrwistego bohatera. Rezultat tych wszystkich zabiegów jest więcej niż zadowalający – otrzymujemy nieco liryczne, ale i potrafiące postraszyć opowiadanie o magii w szarej rzeczywistości. Kto wie, może „Za siedmioma stopniami” powtórzy sukces „Świata Dantego”?
Dużo mniej udanie bajkowe rekwizyty wykorzystują inni autorzy. Utwory Rafała Dębskiego („Gdy smok powie dobranoc”), Roberta J. Szmidta („To będą inne święta”), Magdaleny Kozak („Polowanie na jednorożce”) oprócz korzystania ze zgranych motywów łączy szybkość z jaką popadają w zapomnienie. Na ich tle przyzwoicie prezentuje się „Skok na żywca” Ewy Białołęckiej udanie zespalający elementy bajki i kryminału w klimacie przywodzącym komiksowy cykl „Baśnie”.
Spodobać może się także „Smak kurzu” Mai Lidii Kossakowskiej – magiczna przypowieść o człowieku żyjącym między światem rzeczywistym a magią. Ciekawie poprowadzona fabuła zwieńczona melancholijnym zakończeniem czyni z utworu jeden z mocniejszych kawałków w zbiorze.
Nie przekonał mnie natomiast Wojciech Świdziniewski ze swoim „Bądź moim krukiem”. Opowieść o niespodziewanej inwazji magicznych sił na nasza rzeczywistość nie byłaby najgorsza, gdyby nie wkurzająca postać samego głównego bohatera, który skutecznie psuje przyjemność z czytania. Egoistyczny, męczący swoimi domniemanymi i prawdziwymi kompleksami, z wyglądu zewnętrznego i zainteresowań przypominający samego autora. Czyżby jego alter ego? Chyba nie, jeśli zawierzymy choć części krążących o „Wikingu” opowieści.
Nie przekonuje mnie natomiast zamieszczenie w antologii utworów Jacka Komudy („Partia porucznika Szymańskiego”), Andrzeja Pilipiuka („Dzwon wolności”), Jarosława Grzędowicza („Chwila przed deszczem”), EuGeniusza Dębskiego („Trupi tan”). Pomijając kwestie ich jakości, nie komponują się one z magiczno-baśniowym klimatem reszty utworów, po prostu w trakcie ich lektury odniosłem wrażenie, że są z zupełnie innej... bajki. Metafizyczne spojrzenie na historię naszej ojczyzny, powrót doktora Skórzewskiego czy futurystyczne wizje przyszłości niezbyt pasują do antologii i na ile jest mi wiadome, nie mają wiele wspólnego z twórczością Pacyńskiego. Warto przy tym zaznaczyć, że nie są to w żadnym wypadku małe zapchajdziury – opowiadanie Jacka Komudy należy do najobszerniejszych w zbiorze i liczy sto dwadzieścia stron. Pozostawiam tylko pod rozwagę raz jeszcze kwestię, czy akurat powinny znaleźć się akurat w tej antologii.
Być może jestem nieodpowiednią osobą, by pisać tę recenzję. Tak jak już wspomniałem – nie dane mi było poznać Pacyńskiego i nie traktuje tej antologii w kategoriach epitafium. Oceniając samą wartość literacką utworów nachodzi mnie jedna myśl: czy nie dało się pamięci zmarłego pisarza uczcić innymi, bądź lepiej dobranymi utworami?


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2010-01-01 23:58:47
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shadowmage - 13:41 02-01-2010
Z recenzji wynika, że z tym zbiorem jest podobnie jak z "W hołdzie królowi" - niby celem jest uczczenie zmarłego pisarza i stworzenie tekstów w duchu jego twórczości, ale w rzeczywistości powstał groch z kapustą, bo autorzy pisali akurat to, na co mieli pomysł.

Tigana - 14:41 04-01-2010
albo to w czym czuli się dobrze.

Gavein - 14:46 04-01-2010
Antologia rozczarowuje, również opowiadanie T. Pacyńskiego, z którego twórczością wcześniej się nie zetknąłem. Spodziewałem się czegoś znacznie lepszego.

Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Binet, Laurent - "Cywilizacje"


 Weeks, Brent - "Gorejąca biel"

 Liu, Cixin - "Wędrująca Ziemia"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki"

 Lafferty, R.A. - "Najlepsze opowiadania"

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Szostak, Wit - "Cudze słowa"

Fragmenty

 Bishop, Anne - "Światło i Cienie"

 Hibberd, James - "Ogień nie zabije smoka"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS