NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Mammay, Michael - "Planeta"

Weekes, Patrick - "Cesarstwo masek"

Ukazały się

Douglas, Ian - "Star Carrier. Światłość"


 Ziębiński, Robert - "Piosenki na koniec świata"

 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przeszłość dla przyszłości"

 antologia - "Wigilia pełna duchów"

 Chesterton, Gilbert Keith - "Człowiek, który był Czwartkiem"

 Węcławek, Dominika - "Skoczkini. Zapiski z międzygwiezdnego lotu"

 Rusnak, Marcin - "Diabły z Saints"

Linki

Canavan, Trudi - "Ostatnia z Dzikich"
Wydawnictwo: Galeria Książki
Cykl: Canavan, Trudi - "Era Pięciorga"
Tytuł oryginału: Last of the Wilds
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Data wydania: Listopad 2009
Wydanie: 1
ISBN: 978-83-928837-2-2
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 648
Cena: 44,90 zł
Rok wydania oryginału: 2006
Tom cyklu: 2



Canavan, Trudi - "Ostatnia z Dzikich"

Im dalej w las...


Im dalej w las... tym więcej niuansów – w zasadzie można tak podsumować drugi tom „Ery pięciorga” pt.: „Ostatnia z Dzikich” pióra Trudi Canavan. Na powieść składa się splot czterech wątków: dalszych losów Aurai, przygód Leiarda i Emerahl, opisu tarapatów, w które udało się wpaść Imi – księżniczce z ludu Elai oraz pentadriańskiej kariery Reivan – mieszkanki Ithanii Południowej i Myślicielki. Choć historie przedstawione w poszczególnych wątkach opierają się na znanych i wielokrotnie wykorzystywanych schematach fabularnych (niespodziewana kariera „zawodowa” bohatera, samotna uzdrowicielka wobec epidemii czy ratowanie królewskiego dziedzica), to jednak autorka kilkakrotnie zaskakuje – czasem konstrukcją postaci, a czasem implikacjami, jakie z poszczególnych zdarzeń wynikają.
Na szczególną pochwałę w moich oczach zasługuje wyjaśnienie kłopotów Leiarda ze wspomnieniami Mirara – widać, że z góry zaplanowane i przemyślane, dobrze opisane, eleganckie. Portrety psychologiczne pozostałych bohaterów również są przedstawione wiarygodnie, żadna z powieściowych postaci nie została przerysowana, od żadnej z nich autorka nie wymaga czynów, wykraczających poza ich możliwości. I tu winna jestem czytelnikom dodatkowe wyjaśnienie: w listopadowych „Literackich zgadywankach” wyrażałam zaniepokojenie koniecznością towarzyszenia Aurai w powojennych koszmarach i rozpamiętywania pojawiającego się u niej poczucia winy. Miło mi stwierdzić, że były to zdecydowanie obawy na wyrost – autorka nie eksploatowała nadmiernie tego wątku. Chociaż główna bohaterka faktycznie zdradza objawy stresu pourazowego, to czytelnik ani przez moment nie ma wrażenia, że przerodzą się one w trwałą, destrukcyjną zmianę osobowości. Przeciwnie – stanowią one element dojrzewania psychicznego postaci i jeden z powodów wyjaśniających decyzje podejmowane przez Aurayę.
Pozostali bohaterowie również dorośleją – doświadczenia życiowe kształtują w naturalny sposób ich psychikę. Nowo wprowadzona na karty powieści postać pentadrianki Reivan prezentuje się obiecująco – jako pozbawiona zdolności magicznych członkini Myślicieli (a więc uczona), na wszystko spogląda z dużą dozą iście naukowego sceptycyzmu, będącego przeciwwagą dla religijnego punktu widzenia. Właśnie dzięki Reivan autorka ma możliwość przedstawić bliżej pentadrian i rozwiać mit o Czarnym, czającym się na południu, siedlisku wszelkiego Zła. Dokładniejsze przyjrzenie się mieszkańcom obu kontynentów ujawnia, że w istocie oba społeczeństwa niczym się nie różnią – poza postaciami wyznawanych bogów.
Obraz powieściowej rzeczywistości przestał być tak denerwująco spolaryzowany, jak w pierwszym tomie cyklu, gdzie Biel oznaczała bezwzględne dobro, a Czerń – zło. Ten wyidealizowany i dwubiegunowy świat znika za zasłoną szarości, bohaterowie okazują się być po prostu ludźmi, ze wszystkimi ich wadami i zaletami, a motywacje bogów zdradzają, że nieobce im są takie uczucia, jak gniew, uraza, zemsta... Pod tym względem bogowie z trylogii Trudi Canavan przypominają postaci bogów greckich – istoty potężne, patrzące z wyżyn Olimpu na ludzi, bawiące się ich losem; ale jednocześnie obdarzone całkowicie ludzkimi charakterami – nierzadko ukrywające niewygodne fakty z przeszłości, czasem zawistne i mściwe, niezdolne do wybaczania doznanych uraz – zarówno ze strony swoich boskich kolegów, jak i przedstawicieli świata ludzi. Zastanawiające w tym ontologicznym obrazie jest miejsce Dzikich Czarodziejów: ludzi praktycznie nieśmiertelnych, obdarzonych magią niemal dorównującą boskim zdolnościom – czyżby w udziale przypadła im rola odpowiedników greckich Herosów? Być może wyjaśnienie tej zagadki znajdzie się w ostatnim tomie trylogii, przy okazji odkrywania przyczyn i przebiegu konfliktu między bogami. Bo akurat w tej kwestii autorka trzyma czytelników w niepewności – wprawdzie zdradza niektóre szczegóły, ale to są drobiazgi dotyczące pojedynczych bóstw, zaś cała historia wojny i przede wszystkim odpowiedź na zasadnicze pytanie: czy bogowie meblujący życie mieszkańcom Ithanii Północnej są faktycznie przedstawicielami Dobra, czy jedynie tymi, którzy wygrali pradawne starcie – pozostaje kwestią otwartą.
Podsumowując, „Ostatnia z Dzikich” jako drugi tom powieściowego cyklu, prezentuje się całkiem nieźle. Choć bazuje na znanych schematach fabularnych i zakończenia niektórych wątków nie zaskakują, to tempo akcji jest utrzymane, kreacja bohaterów i ich wizerunek psychologiczny – prawdopodobna, a ontologiczne tło świata – na tyle frapująco przedstawione, że pobudza zainteresowanie czytelnika i skłania do zastanowienia. W powieści brak bitew wielkich armii – opisywane wydarzenia mają kameralny charakter, ale z łatwością wyczuwa się, że nawet pozornie nieistotne poczynania bohaterów są obdarzone dużym potencjałem i mają szansę nabrać znaczenia w dalszej części opowieści, a nawet zyskać status punktów przełomowych. Bo wydaje się, że globalny konflikt w powieściowym świecie jest nieunikniony. A przynajmniej bogowie nie sprawiają wrażenia, że wyobrażają sobie inne rozwiązanie...



Autor: Beata Kajtanowska


Dodano: 2009-12-31 09:58:10
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Świąteczny konkurs z Rebisem i Szmidtem


Świąteczny konkurs z Warcraftem


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Cherezińska, Elżbieta - "Wojenna korona"


 Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"

 Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i anioł z kamienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"

 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS