NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Szostak, Wit - "Chochoły" (Powergraph)

Kristoff, Jay - "Bożogrobie"

Ukazały się

Baxter, Stephen - "Proxima"


 Gwynne, John - "Zawiść"

 Weisman, Greg - "Traveler. Wędrowiec"

 Masterton, Graham - "Martwe tańczące dziewczynki"

 Arnopp, Jason - "Ostatnie dni Jacka Sparksa"

 Ziemiański, Andrzej - "Virion. Obława"

 King, Stephen - "Bastion" (2018)

 Mull, Brandon - "Skoczkowie w czasie"

Linki


Tchaikovsky, Adrian - "Imperium Czerni i Złota"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: Tchaikovsky, Adrian - "Cienie pojętnych"
Tytuł oryginału: Empire in Black and Gold
Tłumaczenie: Andrzej Sawicki
Data wydania: Październik 2009
ISBN: 978-83-7510-295-6
Oprawa: miękka
Liczba stron: 632
Cena: 35,90 zł
Rok wydania oryginału: 2008
Tom cyklu: 1



Tchaikovsky, Adrian - "Imperium Czerni i Złota"

Źle się dzieje na Nizinach


O mały włos nie przeczytałabym tej powieści. Po opisie wydawcy można sądzić, że „Imperium Czerni i Złota” jest kolejną, sztampową historią fantasy spod znaku magii i miecza, a mnie osobiście nigdy nie elektryzują porównania debiutanta do innych pisarzy. Nawet jeśli moją uwagę zwróciłaby okładka, po przeczytaniu blurba odłożyłabym ją na miejsce. Książkę Adriana Tchaikovsky’ego przeczytałam z racji wywiadu, który miałam przeprowadzić, i całe szczęście. „Imperium Czerni i Złota” to świetnie napisana powieść fantasy, w której elementy klasyczne gatunku mieszają się ze współczesnym nurtem, czego najwyraźniejszym przejawem jest wprowadzenie techniki do świata zdawałoby się średniowiecznego. Ta rewolucja przemysłowa zresztą jest tutaj wyznacznikiem akcji, o tym, co działo się wcześniej, dowiadujemy się w trakcie lektury. Początkowo też ciężko zorientować się, kim są ludzie ze świata Tchaikovsky’ego i dopiero po kilku stronach wiadomo, że nie są oni tak ludzcy, jak się wydawało.
Bohaterowie cyklu „Cienie Pojętnych” są bowiem podzieleni na rasy według owadzich cech, które objawiają się w różnych umiejętnościach fizycznych, psychicznych, a także determinują ich wygląd, mentalność, kulturę, prowadzenie polityki; każda z nich ma nawet właściwie tylko sobie powiedzonka i zwroty. Umiejętności wrodzone, przynależące każdej z tych ras nazwane zostały sztuką. Dodatkowo rasy te różnicują się na pojętne i niepojętne, czyli te, które potrafią rozwijać się technicznie i takie, które są do tego niezdolne (dosłownie, nie mogą sobie nawet wyobrazić, jak mogłyby używać czegoś bardziej zaawansowanego niż kubek). Istnieją też owadopodobni zawierzający magii, mistycy, kierujący się w życiu przesądami. Mamy więc krępawe, niskie żukowce, które specjalizują się w nauce i wynalazkach, pająki będące mistrzami w dziedzinie manipulacji i intryg, modliszkowce szkolące się w sztuce zabijania, ciemce, które są przedstawicielami starszej rasy posługującej się czarami; w toku powieści poznajemy wiele innych ras, występują też mieszańcy. Żyjący w przypominających greckie polis miastach-państwach skupiają się na swoich sprawach, prowadzą wewnętrzne spory i rywalizacje. Ignorancja zaślepia ich tak bardzo, że nie dostrzegają powstania potężnego Imperium Os, które pochłania sąsiednie krainy, niewoląc innych owadopodobnych i w ekspresowym tempie przyswajając ich osiągnięcia.
Autor postarał się, aby każda z ras była wiarygodnie inna, podobnie jak czyni to w przypadku postaci występujących w książce. Nie ma tutaj bohaterów jednoznacznych, każdy ma swoją osobowość, indywidualne cechy charakteru, własne lęki i wątpliwości, ulega innym słabościom wynikającym poniekąd z jego dziedzictwa. Nikt tu nie jest ideałem, a każda decyzja ma swoje konsekwencje, niejednokrotnie bardzo bolesne. Widać dbałość o prawdziwość psychologiczną ich motywacji, co wzbudza przeróżne, jak najbardziej oczekiwane, emocje w czytelniku. Dlatego przez pół książki zastanawiałam się, dlaczego, u licha, Stenwold Maker, doświadczony szpieg i polityk, wciągnął w misję, która szybko wymyka mu się z rąk, nieprzygotowanych na nią najbliższych studentów. Ogromny plus dla pisarza, że potrafił pokazać bohaterów heroicznych jako zwykłych ludzi, którzy też popełniają błędy.
Podoba mi się także prowadzenie akcji, w której główny wątek przeplatany jest coraz to nowymi wątkami, nie mniej ważnymi. Dzięki temu możemy lepiej poznać głównych bohaterów, na co skądinąd pozwala wyraźny podział na akapity, w których widzimy wydarzenia z ich perspektywy. Pomału także odkrywamy poszczególne elementy świata owadopodobnych, Tchaikovsky umiejętnie wprowadza informacje na temat kultur, polityki, wynalazków, historii. I chociaż za każdym razem zapala się w umyśle światełko, że to skądś znamy, że czytaliśmy o tym choćby w naszych podręcznikach od historii, to powielenie tych wydarzeń nie wywołuje niezadowolenia, potęguje natomiast wrażenie powtarzalności historii w naszym świecie, bo przecież uniwersum „Cieni Pojętnych” nie jest niczym innym, jak naszą rzeczywistością ubraną w fantastyczne szaty.
„Imperium Czerni i Złota” utrzymane jest w konwencji porywającego przygodowego filmu fantasy. Tchaikovsky posługuje się barwnym stylem, charakteryzującym się niewymuszonym humorem opisowym i dialogowym, z lekkością prowadzi czytelnika w kolejne przygody, nie dając mu odpocząć na dłuższą chwilę. Powieść pełna jest zaskakujących zwrotów akcji, dzięki którym bohaterowie wychodzą cało z każdej opresji. I to jest, jak dla mnie, jedyny minus tej książki – wiecznie szczęśliwe zakończenia wielu dramatycznych wydarzeń; za każdym razem, gdy już, już miałam nadzieję, że któryś z głównych bohaterów zginie (po dobrej czy złej stronie), okazywało się, że jednak przeżył. Mimo tego uważam, że „Imperium Czerni i Złota” to jeden z najlepszych debiutów ostatnich lat i z niecierpliwością czekam na kolejny tom cyklu.


Autor: Anna "Eruana" Zasadzka
Dodano: 2009-11-13 18:40:21
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

skoczek2531 - 21:18 14-11-2009
Ciekawa recka. Zachęcająca. Książeczka już czaka na regale

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wodę na sicie"


Wygraj książkę "Traveler. Wędrowiec"


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

Recenzje

Dick, Philip K. - "Cudowna broń"


 King, Stephen - "Outsider"

 del Toro, Guillermo & Hogan, Chuck - "Wieczna noc"

 Baxter, Stephen - "Proxima"

 Kosik, Rafał - "Różaniec"

 Bradley, Marion Zimmer - "Mgły Avalonu"

 Golden, Christie - "Cisza przed burzą"

 Brzezińska, Anna - "Woda na sicie"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Drzewo wspomnień"

 Dworakowski, Witold - "Pani Czterdziestu Żywiołów"

 Kiszela, Marcin - "Ostatni prorok"

 Sudomir, Agnieszka - "Szablon"

 Brzezińska, Anna - "Woda na sicie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS