NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Haldeman, Joe - "Wieczna wojna" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Flannery, Peter A. - "Mag bitewny. Księga 2"


 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi", tom 1

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Matera, Tomasz - "Kulawy szermierz"

 Mull, Brandon - "Pan Widmowej Wyspy"

 Morgenstern, Erin - "Bezgwiezdne Morze"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Herbert, Frank - "Diuna" (2020)

Linki

Pilipiuk, Andrzej - "Drewniana twierdza"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Oko Jelenia
Data wydania: Wrzesień 2008
ISBN: 978-83-7574-084-4
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195
Liczba stron: 384
Cena: 29,99
Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Tom cyklu: 3



Pilipiuk, Andrzej - "Drewniana twierdza"

„Drewniana twierdza” to już trzecia odsłona nowego cyklu powieściowego Andrzeja Pilipiuka. Pod względem fabularnym zmienia się niewiele. Tak jak w poprzednich tomach wraz z trójką podróżników w czasie: Markiem, Staszkiem i Helą wędrujemy po niegościnnych ziemiach dawnej Norwegii w poszukiwaniu tajemniczego Oka Jelenia. Dostajemy niby tę samą książkę, a jednak czyta się ją dużo przyjemniej od poprzednich części.

Głównym atutem najnowszej powieści Pilipiuka jest wartko poprowadzona fabuła. Akcja może nie toczy się tak szybko jak w opowiadaniach o Jakubie Wędrowyczu czy „Operacji Dzień Wskrzeszenia”, niemniej widać znaczny postęp. Już pierwsze strony „Drewnianej twierdzy” dają przedsmak tego, co będzie działo się w dalszej części utworu – ginie jeden z głównych bohaterów, a reszta wpada w kolejne tarapaty. Dodatkowo autor wprowadza do rozgrywki nowych przeciwników, którzy niczym nie ustępują naszym podróżnikom w czasie, a wręcz przewyższają ich pod względem wiedzy, umiejętności oraz wykorzystywanych środków technicznych. Na szczęście, niejako dla równowagi, Marek i jego towarzysze zyskują cennego sojusznika – Kozaka Maksyma Omelajnowicza, którego szabla nie raz i nie dwa pozwoli im wyjść z opresji.

Na plus powieści zaliczyłbym również zredukowanie do niezbędnego minimum wątku dotyczącego tworzenia przez bohaterów „starych-nowych” wynalazków. Na szczęście porzucają oni ostatecznie mrzonki o produkcji penicyliny czy drewnianych kalkulatorów, chociaż sny o marketach jeszcze im się zdarzają. Dociera do nich w końcu, że pomimo posiadania podstaw naukowych nie są w stanie wykorzystać swojej wiedzy w realiach średniowiecznej Europy. Na przeszkodzie stoi brak odpowiednich środków (narzędzi), technologii produkcyjnej i umiejętności.

Niestety kolejna odsłona „Oka Jelenia”, pomimo wymienionych wyżej zalet, powiela równocześnie błędy i niedociągnięcia poprzednich tomów. Bohaterzy są wciąż bezbarwni i przewidywalni – brakuje w nich błysku indywidualności, który spowodowałby, że czytelnik przejąłby się ich losami. Nawet Hela, która wydawała się mieć w sobie najwięcej energii, nie dostaje zbyt wielu szans na wykazanie się. Na dobrą sprawę jedynie wspomniany wyżej Kozak Maksym wprowadza nieco kolorytu do książki.

W dalszym ciągu drażni wszechwiedza postaci. Szczególnie jest to widoczne u Marka, który zna zarówno skład chemiczny prochu, jak i rozmieszczenie rud żelaza w Islandii. Męczący staje się również pietyzm w odtwarzaniu realiów dawnej Skandynawii. Podziwiam wiedzę autora, ale kolejne opisy kupieckich zwyczajów (sauna, uczty, zasady funkcjonowania Hanzy) bardziej irytują niż ciekawią.

Nie zrezygnował też Pilipiuk z prezentowania swoich prywatnych poglądów – tym razem dostaje się naszym wschodnim i zachodnim sąsiadom. Markowi nie w smak jest porządek panujący wśród Niemców, a w pewnym momencie chce nawet na XVI-wiecznych kupcach mścić się za Oświęcim. Z kolei Hela, mając w pamięci klęskę powstania styczniowego, nie potrafi zaufać Rosjanom.

„Drewniana twierdza” to moim zdaniem najciekawsza z dotychczas wydanych części cyklu. Sprawnie i szybko poprowadzona fabuła, kilka zaskakujących zwrotów akcji, sympatyczna postać kozackiego zawadiaki – to największe atuty powieści. Jeśli komuś spodobała się „Droga do Nidaros” oraz „Srebrna Łania z Visby”, nie odejdzie rozczarowany. Bardziej wybrednym czytelnikom zalecałbym lekturę innych książek.


Ocena: 6/10
Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2008-10-17 16:50:12
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Tigana - 21:29 17-10-2008
Recenzja numer 101 - ale ten czas leci.

Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść Scalziego


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"


 Rushdie, Salman - "Quichotte"

 Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

 Przechrzta, Adam - "Demony zemsty. Beria"

 Kisiel, Marta - "Płacz"

 Szczerek, Ziemowit - "Cham z kulą w główie"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Klobuch, C. - "Dom między chmurami"

Fragmenty

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

 Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS