NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Ukazały się

Ziębiński, Robert - "Piosenki na koniec świata"


 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przeszłość dla przyszłości"

 antologia - "Wigilia pełna duchów"

 Chesterton, Gilbert Keith - "Człowiek, który był Czwartkiem"

 Węcławek, Dominika - "Skoczkini. Zapiski z międzygwiezdnego lotu"

 Rusnak, Marcin - "Diabły z Saints"

 Lisińska, Małgorzata - "Zakonna"

Linki

Robinson, Kim Stanley - "Lata ryżu i soli"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Tłumaczenie: Łukasz Tabaka
Data wydania: Listopad 2007
ISBN: 978-83-73846-58-6
Liczba stron: 672
Cena: 34,90 zł



Robinson, Kim Stanley - "Lata ryżu i soli"

„Lata ryżu i soli” to, jak głosi okładka, siedem wieków z alternatywnej historii naszego świata. Świata, w którym cywilizacja europejska nie istnieje, wygubiona przez dżumę w średniowieczu. Rozwój spoczywa na barkach innych kultur, a centrum świata przesunęło się na wschód – w miejsce zetknięcia się ludów islamu z Hindusami i Chińczykami. Na styku tych odmiennych cywilizacji dochodzi do licznych spięć o podłożu religijnym, a jednocześnie powstają tam najwspanialsze wynalazki i idee na Ziemi.

Myliłby się jednak ten, kto zakłada, iż Robinson skupił się tylko i wyłącznie na opisaniu linii czasowej alternatywnej rzeczywistości. W rzeczywistości jest ona tłem dla rzeczy zdaniem autora o wiele ważniejszej: duchowej podróży kolejnych inkarnacji bohaterów. Autor opisuje losy wąskiej grupy postaci, które w kolejnych wcieleniach raz po raz spotykają się ze sobą, razem współdziałają (oczywiście nie są świadome wcześniejszych wspólnych kontaktów). Ich doczesne działania mają konkretne przełożenie na to, jaki los spotka ich w bardo: przejściowym stanie egzystencji między poszczególnymi życiami. W zależności, jak ich postępowanie zostanie ocenione, przesuną się w górę lub w dół na lokach – poziomach istnienia (od piekła do nieba). Ze wcielenia na wcielenie postaci są coraz bardziej świadome. Krok po kroku następuje ich oświecenie, zbliżają się do nirwany. Obserwowanie duchowej ewolucji bohaterów jest niezwykle zajmujące. Śledzi się ich wzloty i upadki, sukcesy i porażki. Warto nadmienić, że nie obierają oni jednakowej drogi. Jedni są bierni, innym przyświeca idea buntu. Zmienia się to także z czasem, raz obrana droga nie jest dana bohaterowi raz na zawsze. W dowolnym momencie może ją zmienić, za sprawą własnej decyzji czy też ingerencji przyjaciół.
Jak widać, podłoże filozoficzno-religijne jest zaczerpnięte z buddyzmu. Nie oznacza to jednak, że bohaterzy są wyznawcami nauk Buddy. Wszystko zależy od ich obecnego wcielenia. Czasem są muzułmanami, kiedy indziej hinduistami czy konfucjanistami. Przez wieloosobowe życiorysy postaci przewijają się niemal wszystkie główne religie świata (niemal, bo z wiadomych względów chrześcijaństwo zostało drastycznie zmarginalizowane). Ma to ciekawe przełożenie na późniejsze wizyty w bardo, które wygląda adekwatnie do ich wizji życia pozagrobowego, tudzież nacechowane jest jakimś charakterystycznym przymiotem danej nacji.
Łatwo się domyśleć, iż główną osią powieści są zagadnienia związane z religiami i systemami filozoficznymi. Postaci nieraz wdają się w dysputy teologiczne, analizując chociażby Koran. Czasem nawet występują w rolach reformatorów lub przestają w towarzystwie takowych. Z prozy Robinsona płynie dosyć jednoznaczne przesłanie, że u podstawy wszystkich religii leżą te same wartości. Ludzie na całym świecie cenią podobne idee, a za wszelkie nieporozumienia (niejednokrotnie krwawe) odpowiedzialne są przede wszystkim instytucje i przekłamania, które narosły wokół czystych ideałów.

Choć tak jak już pisałem, alternatywna rzeczywistość jest tłem dla losów bohaterów, to jednak nie sposób jej pominąć. Inkarnacje często pojawiają się w przełomowych momentach dla świata, choć nie zawsze odgrywają kluczowe role. Równie często jednak o diametralnych zmianach dowiadujemy się mimochodem, na podstawie lakonicznych uwag postaci. Dzieje się tak przeważnie, gdy bohaterowie są zwykłymi ludźmi, a sprawy wielkiego świata są im obce. Osobiście jestem bardzo zadowolony, iż autor nie skoncentrował się na alternatywnej wizji, zmianach geopolitycznych do stopnia, który przesłoniłby inne, równie istotne elementy (jak kwestię migracji dusz postaci na przykład). Nie zmienia to faktu, iż światu wykreowanemu przez Robinsona można wytknąć pewne niedociągnięcia. Chyba największy zarzut to liczne kalki rozwojowe między światem „Lat ryżu i soli” a naszym. Bez większego problemu da się wyróżnić odpowiedniki renesansu, epoki odkryć geograficznych, industrializacji czy wreszcie wojny światowej i emancypacji kobiet. Za mało jest oryginalności, za mało alternatywnych ścieżek rozwojowych. Ma się wrażenie, że wymazanie ze świata Europejczyków niewiele zmienia w losach świata, jedynie przesuwa się lokalizacja pewnych wydarzeń. Po części można to wytłumaczyć przesłaniem, które płynie z książki: wszyscy ludzie są tacy sami, niezależnie od nacji czy wyznania. Popełniają te same błędy, zachwycają się tymi samymi rzeczami. Jednak, przynajmniej dla mnie, to jednak trochę za mało, by usprawiedliwić tak wyraźne podobieństwa rozwojowe. Pośrednio prowadzi to również do drugiego pytania: czy społeczeństwa o tak odmiennej od Europejczyków mentalności rozwijałyby się w takim samym tempie? U Robinsona tak jest, ale czy powinno? Nie wydaje mi się, lecz to tylko spekulacje. Autor miał prawo do własnej wizji i być może innych ona przekona. Tak naprawdę dopiero sam koniec powieści znamionuje szanse na naprawdę alternatywny rozwój społeczeństwa.

„Lata ryżu i soli” nie są książką łatwą w odbiorze. Niektórzy wręcz mogą ją uznać za nudną, a to za sprawą położenia nacisku na metafizykę kosztem żywiołowej akcji. Nie jest to więc lektura dla każdego, raczej dla osób poszukujących w literaturze czegoś więcej niż tylko porywającej fabuły. Robinson już w „Trylogii marsjańskiej” pokazał, że nie jest pisarzem łatwym w odbiorze. Pisze świetnie, ale wymagając sporo od odbiorcy. Książka nie porywa od pierwszych stron, trzeba się powoli zagłębiać w lekturę, odkrywając kolejne warstwy powieści. Nie bez znaczenia jest również multum nawiązań religijnych, które jednych mogą zniechęcić, a u innych spowodować początkowe zagubienie. Warto się jednak przemóc, gdyż rzadko spotyka się w fantastyce książkę tak oryginalną i mądrą. A jeśli nawet nie interesują was teologiczne rozważania nad ludzką duszą, to i tak warto poznać historię świata, który nigdy nie istniał. A mógł.


Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2008-03-08 20:57:28
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shadowmage - 10:52 09-03-2008
W recenzji tego nie napisałem (bo zapomniałem), ale w książce kuleje trochę korekta. Liczba literówek, zgubionych znaków interpunkcyjnych itp. znacząco przekracza przeciętną.

nosiwoda - 20:17 17-03-2008
No to potwierdza się zasada - czytać w oryginale :D

MadMill - 21:25 17-03-2008
A jak ktoś nie spika? ;P

nosiwoda - 12:44 18-03-2008
To niech się, kurna, nauczy :D

MadMill - 19:52 18-03-2008
A jak jest, kurna, oporny? ;P

No ale wracając do tego co Shadow napisał, to zła korekta to nie jest wina tego, że książka jest przetłumaczona. Przecież w oryginale też tak może być. ;) Co innego jeśli chodzi o złe tłumaczenie czy też takie, które nie oddaje wartości książki w języku polskim. ;)

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"


 Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i anioł z kamienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"

 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS