NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

Kristoff, Jay - "Bezświt"

Ukazały się

Campbell, Jack - "Zaginiona flota. Nieustraszony" (wyd. 4)


 Machanienko, Wasilij - "Droga Szamana. Etap 3: Tajemnica Mrocznego Lasu"

 Ziemiański, Andrzej - "Cyberpunk. Odrodzenie"

 Chokshi, Roshani - "Aru Shah i drzewo życzeń"

 Machanienko, Wasilij - "Droga Szamana. Etap 1: Początek" (nowe wydanie)

 Jadowska, Aneta - "Na wojnie nie ma niewinnych" (SQN)

 Drayden, Nicky - "Overwatch: Bohaterka Numbani"

 Czarny, Tomasz; Bogusz, Patryk - "Nowoczesna niewolnica"

Linki

Wiśniewski-Snerg, Adam - "Oro"
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
Data wydania: Luty 2008
ISBN: 83-7453-652-7
Oprawa: miękka
Format: 140 x 205 mm
Liczba stron: 208
Cena: 29 zł
Seria: Snerg



Wiśniewski-Snerg, Adam - "Oro" #2

Budziłem się. Leżałem chwilę bezwładny, na tej nieuchwytnej granicy pomiędzy wolą a niemocą, czymś, co nie jest jeszcze świadomością, a nie jest już snem. Zdecydowałem się. Czas płynął – należało działać. Nacisnąłem czerwony przycisk. Natychmiast po tym usłyszałem głos ANUSA.
– Co rozkażesz, Otomi?
– Odłącz mnie od adaptu! Przygotuj kąpiel, golenie, strzyżenie i kolację. Przygotuj też moje wyposażenie i zapas papierosów.
– Przepraszam, Otomi, ale papierosów instrukcja nie przewiduje.
– Nie przewiduje, bo jest przestarzała. Czasy się zmieniają, Otomi również. To, co było dobre pięćset lat temu, nie jest już dobre dzisiaj. Rozumiesz, ANUS?
– Tak jest – odpowiedział.
– Wykonaj moje polecenia! O której transfer?
– O północy czasu Oro, czyli za trzy godziny.
– To dobrze, bo nie lubię się spieszyć.
Zacząłem od kolacji bo byłem bardzo głodny. Potem kolejno: golenie, strzyżenie, kąpiel. Usiadłem, aby wypalić papierosa.
– Jak dawno tu jesteście? – spytałem ANUSA.
– Już dwadzieścia tysięcy lat. Zaraz po ataku na Tolimana zbudowano na Ziemi sześć przetrwalni. Byłem wtedy w remoncie. W czasie wojny dowodziłem krążownikiem galaktycznym. Kae trafili nas, miałem urwaną rękę i uszkodzoną nogę. Już myślałem, że pójdę na złom, ale miałem zasługi i to mnie uratowało. Naprawili i przysłali tutaj, na ten punkt transferowy.
– Opowiedz o tej wojnie.
– Jestem androidem, myślę szybciej i precyzyjniej niż wy. Mój mózg ma o wiele większe możliwości niż mózg ludzki, ale nigdy nie potrafiłem objąć wyobraźnią wszechświata. Wszechświat to nieskończona przestrzeń i nieskończony czas. Logiczną konsekwencją tego było powstanie istot rozumnych i ich cywilizacji. Nigdy nie byłem w stanie zrozumieć, dlaczego te cywilizacje tak bardzo się nienawidziły. Nienawiść jest uczuciem czysto ludzkim, obcym dla androidów. To prawda, że różnili się anatomicznie, ale czy jest to dostateczny powód do nienawiści? Nie wiem. Im nie chodziło o przestrzeń życiową, w kosmosie jest dużo miejsca dla wszystkich. Chcieli się totalnie zniszczyć.
Zapewne nieraz w nocy patrzyłeś w niebo i na jasnym tle Drogi Mlecznej widziałeś czarne pola, pozornie pozbawione gwiazd. Ludzie nazywają ją mgłą międzygwiezdną. Ta mgła, składająca się z obłoków pyłu kosmicznego, jest jedyną pozostałością z planet, na których żyły istoty rozumne.
Kae systematycznie niszczyli planety zamieszkane przez ludzi i ich sojuszników. Ludzie nie pozostawali im dłużni. W tej galaktyce mało jest słońc, które mają swoje planety.
Gdy obie strony były już bliskie totalnej zagłady, Surji – nasz wódz – zdecydował, aby w układach na krańcach galaktyki, najmniej narażonych na zagładę, wybudować przetrwalniki. Na Ziemi, a raczej w Ziemi, wybudowano ich sześć. Oro jest jednym z nich. Pełnią rolę jaja-ziarna. Surji powiedział: „Ocalmy rozum i intelekt. Ocalmy gatunek ludzki. Niech trwają w przetrwalnikach. Kiedyś, gdy przyjdzie czas, zapłodnią wszechświat”. Wojna trwa, co pewien czas zapala się w galaktyce gwiazda.
– Powiedz mi, ANUS, czy wtedy, gdy zakładaliście przetrwalniki, Ziemia była zamieszkana przez istoty rozumne?
– Nie. Żyły tu tylko zwierzęta i człekokształtne małpy. Jeden z tych małpich gatunków zaczynał już myśleć, posługiwał się ogniem i ka mieniem, ale do istot rozumnych było im tak daleko, jak stąd do Alfy.
– Więc skąd pochodzą Ziemianie?
– Ziemianie to skutek luk w instrukcji.
– Nie rozumiem.
– Zaraz wyjaśnię. Instrukcja nakazuje całkowitą izolację przetrwalnika od świata zewnętrznego. Wynika to z kilku powodów. Gdyby zamieszkujący przetrwalnik ludzie dowiedzieli się, że świat, w którym żyją, jest tworem sztucznym – na pewno chcieliby się z niego wydostać. Po wydostaniu się na powierzchnię planety stworzyliby cywilizację techniczną, łatwo zauważalną dla Kae. Wtedy Kae mogliby zaatakować i zniszczyć Ziemię. Otóż w przetrwalniku są miejsca, w których jest zainstalowana aparatura informacyjna. Umieszczono ją tam po to, aby gdy przyjdzie czas, wyjaśniła ludziom ich misję, zorientowała w rzeczywistości i udzieliła instrukcji co do sposobu postępowania. Tymczasem już w drugim pokoleniu wśród mieszkańców przetrwalnika znalazła się para wścibskich inżynierów – mężczyzna o imieniu Adamach i kobieta o imieniu Eve, którzy przypadkowo znaleźli i uruchomili aparaturę. Z aparaturą mam sprzężenie zwrotne, ale zanim zdążyłem transferować się do Oro, wysłuchali już prawie wszystkiego. Poraziłem ich paralizatorem i zabrałem do przetrwalnika, aby się nie wygadali. Instrukcja takiego przypadku nie przewidywała. Nie wiedziałem, co mam z nimi zrobić. Nie mam bezpośredniej łączności z Alfą, a Otomi przybywają tu raz na pięćset lat.
Jakiś czas Adamach i Eve żyli w pobliżu, pod naszym nadzorem. Błagali mnie, abym ich wpuścił do Oro, ale to nie było możliwe. Po pewnym czasie uciekli. Nie szukałem ich, i był to błąd. Skrzyżowali się z tym małpim, myślącym gatunkiem i stworzyli nową rasę Ziemian. Do ubiegłego wieku było wszystko w porządku. Nie znali radia, rakiet nuklearnych. Jako cywilizacja byli w galaktyce niezauważalni. Teraz jest już zupełnie źle. Lada moment mogą być zauważeni przez Kae. A wtedy wiesz, co się stanie…
– Dobrze, że mi o tym powiedziałeś, ANUS, zgłoszę tę sprawę po powrocie na Alfę. Teraz podaj mi ubranie!




Dodano: 2008-02-26 18:55:44
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj trójpak LitTPG


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"


 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi"

 Dick, Philip K. - "Druciarz Galaktyki"

 Flint, Eric & Weber, David - "1633"

 Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"

 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

Fragmenty

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS