NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"

Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

Ukazały się

Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"


 Griffin, Michael - "Armageddon House"

 Pilipiuk, Andrzej - "Księżniczka" (2020)

 Biedrzycki, Bartosz - "Zimne światło gwiazd"

 Campbell, Jack - "Zaginiona flota. Odważny" (2020)

 Kloos, Marko - "Wstrząsy wtórne"

 Nieściur, Sławomir - "Blokada"

 antologia - "Opowieści niesamowite z języka angielskiego"

Linki

Horowitz, Anthony - "Krucze wrota"
Wydawnictwo: Znak
Cykl: Horowitz, Anthony - "Księga Pięciorga"
Tytuł oryginału: Raven's Gate
Tłumaczenie: Rafał Śmietana
Data wydania: Czerwiec 2007
ISBN: 978-83-240-0814-8
Oprawa: miękka
Format: 130 x 195 mm
Liczba stron: 256
Cena: 28 zł
Tom cyklu: 1



Horowitz, Anthony - "Krucze wrota"

Fantastyka młodzieżowa cieszy się na świecie coraz większą popularnością i niejeden wydawca widzi w jej publikowaniu świetny interes. Także u nas, choć rodzimych autorów parających się tym podgatunkiem można policzyć na palcach jednej ręki, pojawia się coraz więcej książek przeznaczonych dla młodszych czytelników. Niewątpliwa w tym zasługa pozycji takich jak „Harry Potter” czy „Eragon”, w których chwytliwa tematyka została połączona z ogromną machiną show biznesu. Obecnie niemal każde wydawnictwo w naszym kraju stara się mieć w swej ofercie jakiegoś przedstawiciela fantastyki młodzieżowej. Wybór Społecznego Instytutu Wydawniczego Znak padł na Anthony’ego Horowitza i jego „Krucze wrota”, będące pierwszym tomem cyklu opowiadającego przygody Matta Freemana.

Książka Horowitza zaczyna się zgodnie z uznanymi schematami (i tak samo się kończy, ale o tym później). Główny bohater – czternastolatek o imieniu Matt – popada w tarapaty. Ot, kolejny młody człowiek, który z powodów osobistych (jest rzecz jasna sierotą) i braku celu w życiu wpada w złe towarzystwo, a później w prawdziwe kłopoty, które kończą się na posterunku policji – i bynajmniej nie chodzi o błahostkę. Oczywiście poprawczak nie jest przeznaczony dla naszego bohatera – interesują się nim potężne siły, za których sprawą trafia on na angielską prowincję, gdzie pełni rolę popychadła pewnej niesympatycznej pani... która posiada kilka nieprzyjemnych umiejętności. Sytuacja, w której się znalazł, wybitnie Mattowi nie odpowiada, ale ucieczka jest niemożliwa. W dodatku osoby skłonne mu pomóc w ekspresowym tempie trafiają na cmentarz. Jedyną szansą dla dzielnego młodzieńca jest odkrycie tajemnicy otaczającej enigmatyczne Krucze Wrota...

Tak naprawdę to o powieści Horowitza nie można za wiele powiedzieć. Jest to produkt wybitnie przeznaczony dla młodszego czytelnika. W dodatku dla takiego, który nie ma zbyt wygórowanych wymagań. Osobiście nawet za czasów młodzieńczych preferowałem rozbudowane fabuły i bogate opisy – książki, w które można było się z przyjemnością wgryźć i rozsmakować. W przypadku „Kruczych Wrót” mamy raczej do czynienia ze szkicem powieści – akcja toczy się szybko, nie ma ani jednego zbędnego słowa, przeważają dialogi i dynamiczne sceny. Dla jednych może być to plus, ale dla mnie jest to spora wada, bo taki sposób prowadzenia narracji odbija się na klimacie. Zresztą ciężko odbijać się na czymś, czego nie ma. Książkę Horowitza czytałem bez najmniejszych emocji. Mimo że całkiem sprawnie napisana, nie potrafiła przykuć uwagi – a udało się to już niejednej książce teoretycznie przeznaczonej dla młodzieży.
Kuleje także kreacja postaci. Oczywiście Matt jest obdarzony nadprzyrodzoną mocą, z której istnienia nie zdaje sobie sprawy. Gdy już jednak odkryje swe zdolności, ani przez chwilę nie jest zaskoczony, przyjmuje to jako rzecz całkowicie naturalną. Z talentem czy bez jest także zupełnie bezkrytycznie nastawiony w stosunku do wydarzeń dziejących się dookoła: Sabat czarownic? Spoko. Co chwila padające trupy? Normalka. Brama do innego wymiaru? Wiedziałem, że coś podejrzanego tkwi w tej zabitej dechami wiosce... Oczywiście brak sceptycyzmu Matta rekompensuje pomagający mu dziennikarz Richard, który nie wierzy nawet w to, co widzi. Trochę realizmu panie Horowitz, nawet nastolatki czują, kiedy rzecz jest zbyt nieprawdopodobna.

Wydawca reklamuje „Krucze Wrota” jako lekturę dla osób w wieku 14-18 lat. Osobiście tę pierwszą liczbę uznałbym za górną granicę targetu Horowitza. Moim zdaniem ta książka ma zbyt wiele uproszczeń, a rozwiązania fabularne są straszliwie naiwne – nawet jak na młodzieżową fantastykę – by usatysfakcjonować przeciętnego ucznia gimnazjum. Oczywiście istnieje też szansa, że jest to opinia starego zgreda, który już zdążył zapomnieć, czym się zachwycał mając naście lat. Ale nie wydaje mi się, żeby tak naprawdę było, więc podtrzymuję zdanie, że „Krucze Wrota” powinna czytać raczej młodsza młodzież. Akurat ona powinna być zadowolona z lektury.


Ocena: 5/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2007-06-15 17:50:54
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Galapagos"


 Adeyemi, Tomi - "Dzieci krwi i kości" i "Dzieci prawdy i zemsty"

 Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"

 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS