NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Chiang, Ted - "Wydech"

Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

Ukazały się

Jaumann, Bernhard - "Sępom na pożarcie"


 Brown, Ryk - "Aurora Cv-01"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Kres, Feliks, W. - "Północna granica" (edycja limitowana)

 Kres, Feliks W. - "Król Bezmiarów" (edycja limitowana)

 Kres, Feliks, W. - "Grombelardzka legenda" (edycja limitowana)

 Kres, Feliks W. - "Pani Dobrego Znaku" (edycja limitowana)

 Kres, Feliks W. - "Porzucone królestwo" (edycja limitowana)

Linki

Łukjanienko, Siergiej - "Patrol Zmroku"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Patrole
Data wydania: Luty 2007
ISBN: 978-83-7480-047-1
Oprawa: miękka
Format: 125×195mm
Liczba stron: 376
Cena: 29,99 zł
Tom cyklu: 3



Łukjanienko, Siergiej - "Patrol Zmroku"
nutka Posłuchaj recenzji w formacie mp3

Niniejsza recenzja zyskała akceptację sił Światła

Nocny Patrol
Niniejsza recenzja zyskała akceptację sił Ciemności
Dzienny Patrol
Niniejsza recenzja zyskała akceptację Inkwizycji


„Patrol Zmroku” to już trzecie spotkanie z bohaterami „patrolowego” cyklu autorstwa Siergieja Łukjanienki. Z premedytacją piszę trzecie, ponieważ powieści "Oblicze Czarnej Palmiry" Władimira Wasilijewa do serii nie zaliczam, co więcej, według mnie ta pozycja równie dobrze mogłaby nigdy nie powstać. Powód – dzieło, o którym mowa, to produkt ksiażkopodobny, nadający się jedynie na makulaturę. Wróćmy zatem lepiej do magicznej Moskwy, której ulice przemierzają niezmordowani funkcjonariusze Nocnego i Dziennego Patrolu.
Tym razem motywem przewodnim trzech składających się na książkę opowiadań jest kwestia, kim są Inni i na czym tak naprawdę polega ich odmienność w stosunku do reszty ludzi. Źródłem takich rozważań jest pojawienie się w Moskwie plotki o mitycznej księdze Fuarana, dzięki której staje się możliwe uczynienie z dowolnego człowieka Innego. Niby taka perspektywa wydaje się kusząca – koniec podziałów, magia dostępna dla wszystkich, istny raj na Ziemi i w Zmroku. Z drugiej strony odwieczny konflikt Jasności i Ciemności przybrałby wtedy niebezpieczne rozmiary, ba, mógłby spowodować nawet zagładę świata. W celu niedopuszczenia do takiej sytuacji, śledztwo w sprawie tajemniczej księgi podejmują ramię w ramię obydwa Patrole, Dzienny i Nocny, a także wspierająca ich wysiłki „trzecia siła” – Inkwizycja. Rozpoczyna się pościg za, być może nieistniejącym, artefaktem.

Jak na tle poprzedników prezentuje się „Patrol Zmroku”? I dobrze, i źle. Przede wszystkim zabrakło mi zwykłej pracy Patrolów. W „Nocnym” główny bohater cyklu Anton Gorodecki zajmował się sprawami codziennymi, wręcz błahymi: rejestracją nowych Innych, pilnowaniem przestrzegania Traktatu. Tutaj jego każde kolejne zadanie jest bardzo ważne, wręcz kluczowe dla dalszej egzystencji Innych. W rezultacie zamiast normalnego maga n-tej kategorii, otrzymaliśmy kolejnego superbohatera ratującego świat przed zagładą. Zabrakło powszedniej pracy Patroli, zabrakło i Moskwy, która w poprzednich opowiadaniach odgrywała ważną rolę. Akcja opowiadań rozgrywa się głównie poza stolicą Rosji, później jest też nieco podróży – między innymi mamy okazję poznać specyfikę rosyjskiego odpowiednika PKP, aby w elektryzującym finale sięgnąć bardzo wysoko. Ale o tym cichosza.
Nie do końca przekonał mnie nowy sposób ukazania Inkwizycji. We wcześniejszych powieściach była ona nieco tajemniczą a zarazem wszechmocną siłą stojącą ponad Patrolami, której podstawowym zadaniem było utrzymanie równowagi między Jasnością i Ciemnością. Tymczasem na stronach najnowszej powieści Łukjanienko została ona zdegradowana do funkcji tytułowego Patrolu Zmroku, którego moc i potęga opiera się głównie na magicznych artefaktach. Nagle z nadzorcy stała się ona równorzędnym partnerem.

Cenię sobie Siergieja Łukjanienkę, cenię za słowiańską duszę. Czytając jego książki czuje się, że autor pochodzi z naszej części Europy. Jego bohaterzy są nam bliscy, prawie jak rodacy – i nie chodzi tutaj o ich nadnaturalne zdolności spożywania alkoholu. Wyczuwa się w nich pewną swojskość, łatwo nawiązuje więź. Do tego dochodzą celne obserwacje dotyczące codziennego życia Rosjan, tak podobnego do naszej rzeczywistości za oknem. Mnie szczególnie przypadł do gustu opis życia w luksusowym apartamencie. Na pierwszy rzut oka dom marzeń, na drugi – pusty wieżowiec zamieszkany przez kilka osób (w większości dziwaków) gnieżdżących się w niewykończonych mieszkaniach, bo nagle zabrakło pieniędzy. I tak na przykład w apartamencie zdobionym marmurami brakuje sedesu czy prysznica. Dla kontrastu autor serwuje zaś czytelnikom sielski widoczek z wakacji przeciętnych Rosjan – gdzieś w zabitej deskami wiosze. Gdyby nie wszędobylskie oznaki nowoczesnej techniki (telefony komórkowe, zachodnie samochody) mogłoby się wydawać, że czas stanął tu w miejscu, w połowie lat 60. czy 70.
Miłośnikom klasycznych kryminałów może spodobać się zagadka kryminalna – jest zamknięte pomieszczenie, i trup w środku i żadnych śladów jego zabójcy. Warto także zwrócić uwagę na rozmowy młodego muzyka Łasa z Gorodeckim traktujące o inności. Autorowi udało się w nich zamieścić szereg ciekawych przemyśleń. No i sama zagadka magicznej Inności – nie powiem, bardzo ciekawie pomyślana i stawiająca na głowie cały świat Patroli.

„Patrol Zmroku” to rzecz godna polecenia. Wciągająca akcja, przykuwający uwagę bohaterzy, szereg mądrych obserwacji dotyczących świata wokół nas – to największe atuty powieści. Jeśli więc, Drogi Czytelniku, jesteś miłośnikiem „urban fantasy”, a na dodatek masz już dosyć pisarzy anglojęzycznych, możesz zrobić tylko jedno: obrać kurs na najbliższą księgarnię i dokonać zakupu.


Ocena: 7/10
Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2007-05-09 13:45:44
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

toudi 21 - 11:57 15-05-2007
Fajna recenzja. ocena może trochę niska, ale kwestia gustu.Zgadzam się, zabrakło rosyjskich/ moskiewskich klimatów. cykl zmienił trochę formę. co jest dość ryzykownym eksperymentem

Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść Scalziego


Wygraj "Kulawego szermierza"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Jordan, Robert - " Wojownik Altaii"


 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

 Rushdie, Salman - "Quichotte"

 Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

 Przechrzta, Adam - "Demony zemsty. Beria"

 Kisiel, Marta - "Płacz"

 Szczerek, Ziemowit - "Cham z kulą w główie"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

Fragmenty

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

 Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS