NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Weekes, Patrick - "Cesarstwo masek"

Mammay, Michael - "Planeta"

Ukazały się

Szostak, Wit - "Fuga" (Powergraph)


 Andrews, Ilona - "Magia zmienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Dotąd dobrze"

 Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"

 Paolini, Christopher - "Widelec, Wiedźma i smok"

 Flanagan, John - "Powrót Temudżeinów"

 Bloch, Robert - "Psychoza"

 Campbell, John W. - "Coś"

Linki

Duncan, Hal - "Welin"
Wydawnictwo: MAG
Cykl: Duncan, Hal - "Księga Wszystkich Godzin"
Kolekcja: Uczta Wyobraźni
Data wydania: Październik 2006
ISBN: 83-7480-032-1
Oprawa: twarda
Format: 135x205 mm
Liczba stron: 432
Cena: 35,00 zł
Tom cyklu: 1



Duncan, Hal - "Welin"

„Welin” jest debiutem powieściowym szkockiego pisarza-fantasty, Hala Duncana, który bez żenady przyznaje się do czerpania z twórczości Jamesa Joyce'a, starożytnych mitologii i Marcela Prousta. Niestety szum, jaki w ten sposób czyni wokół „Welinu” nie całkiem zgadza się z faktyczną jakością tekstu.
Uwaga powyższa nie oznacza w żadnym razie, aby „Welin” był powieścią słabą – taka ocena byłaby krzywdząca. Chociaż książka traktuje o sprawach już nieco wyeksploatowanych przez fantastykę naukową, podnosi je w sposób stosunkowo świeży, szczególnie na tle zalewu gniotów tak typowego dla ostatnich lat. Podsumujmy więc krótko, co w „Welinie” zostało zaczerpnięte od innych, a co jest autorskim odkryciem Duncana. Styl pochodzi od Joyce'a – i u mało którego pisarza fantastyki można znaleźć podobnej klasy sieczkę fabularną, jaką zaprezentował Szkot. Treść powieści została przezeń pocięta na fragmenty długości przeciętnie poniżej strony, dziejące się w raczej losowej kolejności i przynależne do czterech głównych wątków. Wątki te, przeplatane ze sobą, zaczynają składać się w całość dopiero blisko połowy książki, gdy autor wreszcie zajmuje się początkiem całej historii. Mimo niewątpliwie awangardowego podejścia – przynajmniej jak na fantastykę, bo w literaturze światowej, acz być może nie polskiej, od tego rodzaju eksperymentów formalnych się stopniowo odeszło w latach, jakie minęły od wydania „Finnegan's Wake”, „Welin” jest lekturą niełatwą i skomplikowaną. Wrażenie to nasila zmienność stylizacji: od brutalnego naturalizmu niestroniącego od bluzgu, przez naśladownictwo cyberpunku, rewolucyjnego produkcyjniaka, aż po epos na motywach mitologii bliskowschodnich. Obok niewątpliwego podziwu dla technicznej sprawności Duncana niestety pojawiają się – i pozostają bez odpowiedzi pytania, czy była to wyłącznie próba możliwości warsztatu, czy też przyświecał temu bliżej nieodgadniony cel.
Brakło mi bowiem w „Welinie” wyrazistego określenia celu fabularnego. Weźmy jako kontrapunkt zbliżoną pod względem tematyki powieść Roberta Silverberga „Gilgamesh, the King” - nosi ona znamiona powieści przemyślanej, precyzyjnej w aspekcie ogólniejszego znaczenia. Nie twierdzę, że każda powieść winna pozostawiać czytelnika ze świadomością, iż opowiedziana historia pozwala się uogólnić na szerszą kategorię przypadków potencjalnie mogących wystąpić i w życiu. „Welin” jednakże nie zachowuje równowagi między opowiadaną historią a możliwością jej uogólnienia. Czy to zaledwie logiczna konsekwencja anarchosocjalistycznych poglądów autora, czy jakiś dalej posunięty defekt w zakresie wymyślania opowieści, trudno wyrokować.
Skojarzenie z anarchią fabularną może też budzić miszmasz wątków w pierwszej części książki. Znalezienie łącznika między gejowskim romansem – notabene, wyidealizowanym niczym poezje Teofila Lenartowicza, nacechowaną ciężkawą symboliką peregrynacją Phreedom czy tajemniczymi losami anielskiego speckomanda graniczy z niemożliwością przy pierwszym podejściu.
Przy wszystkich niedoskonałościach fabularnych „Welin” pozostaje jedną z najlepszych powieści fantastycznych mijającego roku i obiecującym debiutem. Jego lektura wzbudza apetyt na dalsze, oby bardziej dojrzałe i uporządkowane, próbki twórczości Hala Duncana. Trudno mi sobie też wyobrazić, aby pretendujący do osoby godnej tego miana miłośnik fantastyki pominął „Welin” w tegorocznym zbiorze lektur – w kontrowersjach ją otaczających wyraża się siła tej książki.



Ocena: 7/10
Autor: Bleys
Dodano: 2006-12-05 18:47:26
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Jander - 20:31 05-12-2006
Welin od dwóch tygodnia czeka na półce, jak tylko skończę "Gniazdo Światów" to zabieram się za niego.

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Dragon Age: Cesarstwo masek"


Wygraj "Mutanta"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Abercrombie, Joe - "Nim zawisną"


 Baxter, Stephen - "Ultima"

 Abercrombie, Joe - "Ostrze"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Komuda, Jacek - "Westerplatte"

Fragmenty

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS