NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

Ukazały się

Zychla, Marek - "Sitko"


 Chokshi, Roshani - "Aru Shah i koniec czasu"

 Fedyk, Karolina - "Skrzydła"

 Larson, B.V. - "Flota Oriona"

 Nieściur, Sławomir - "Kurs na kolizję"

 Lovecraft, Howard Philips - "Zew Cthulhu"

 Lawrence, Mark - "Koło Osheim"

 Wexler, Django - "Piekielny batalion"

Imprezy

Dni Fantastyki 2019 r.
Od: 2019-07-05
Do: 2019-07-07

Linki

Komuda, Jacek - "Bohun"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: Wrzesień 2006
ISBN: 978-83-60505-08-3
Oprawa: miękka
Liczba stron: 344
Cena: 29,99 PLN



Komuda, Jacek - "Bohun"

Twórczość Jacka Komudy od zawsze była związana z historią Rzeczpospolitej szlacheckiej (szczególnie z XVIII wiekiem), przez co wielokrotnie porównywaną ją z „Trylogią” Sienkiewicza. Prawda jest jednak taka, że oprócz wspólnej tematyki oraz pewnego sentymentu do czasów świetności naszej ojczyzny, obu autorów więcej dzieli niż łączy. Piszę o tym dlatego, iż akcja najnowszej książki Jacka Komudy jest w pewnym sensie epilogiem do „Ogniem i mieczem”.
Ukraina w połowie XVII wieku była złym miejscem dla Lachów i Kozaków – jeszcze nie ucichły echa dział spod Beresteczka oraz jęki umierających na palach mołojców. W powietrzu wciąż unosił się zapach spalonych wsi i dworów. W stepie łatwiej było spotkać wroga niż przyjaciela, a śmierć każdego dnia zbierała obfite żniwo po obu stronach bratobójczego konfliktu. Właśnie w tych niespokojnych czasach Jacek Komuda umieścił akcję „Bohuna”, powieści będącej próbą rekonstrukcji przebiegu bitwy pod Batohem w 1652 roku, a także wydarzeń, które doprowadziły do tego starcia. Chociaż wiele opisanych w książce zdarzeń jest wyłącznie tworem fantazji autora, nie mamy do czynienia z modną ostatnio historią alternatywną, ale opartą na przypuszczeniach i badaniach naukowych świetną powieścią historyczną.
Głównymi bohaterami „Bohuna” są: tytułowy pułkownik kozacki (tak, ten sam co z „Ogniem i mieczem”), Marek Sobieski (brat przyszłego króla Polski) oraz przypadkowo wplątany w całą intrygę szlachcic francuski Bertrand de Dantez. Taki dobór bohaterów umożliwia czytelnikowi kompleksowe spojrzenia na konflikt polsko-kozacki i poznanie racji obu walczących stron – a lista krzywd jest długa i krwawa.
Najciekawszym z trójki wspomnianych przeze mnie bohaterów jest bez wątpienia Bertrand de Dantez – postać jakby żywcem wzięta z kart powieści Aleksandra Dumasa. Wydaje się zresztą, że uczynienie go Aragończykiem jest świadomym nawiązaniem autora do „Trzech muszkieterów”. Młody Francuz początkowo czuje się zgubiony w naszym kraju, miejscu, gdzie słynne słowa Ludwika XIV „Państwo – to ja” mógł wypowiedzieć każdy szlachcic. Nie rozumie naszych zwyczajów, patrzy z góry na polską szlachtę – on, poddany Króla Słońce, czuje się kimś lepszym. Dopiero z czasem zaczyna dostrzegać walory państwa szlacheckiego oraz jego mieszkańców – niestety wtedy jest już za późno. I ta właśnie przemiana głównego bohatera, a także jego spojrzenie na Polskę wydają mi się najmocniejszą stroną powieści.
Na kartach powieści Komudy, prócz trójki głównych bohaterów, przewija się również wiele barwnych postaci i to zarówno historycznych (Jan Baranowski) jak i fikcyjnych (Eugenia de Meilly Lascarig), z których każda ma swoje miejsce i rolę w nadchodzącej tragedii.
Drugim walorem książki Komudy jest z pewnością pietyzm autora w odtwarzaniu realiów XVII-wiecznej Polski. Mamy więc do czynienia z wieloma opisami, począwszy od strojów i siedzib magnackich, poprzez militaria, aż po obyczaje i tradycje szlachty polskiej. Wszędzie zaś widać olbrzymią wiedzę autora. Co ważne: opisy, choć ciągnące się przez kilka stron, nie nudzą – wręcz przeciwnie, są świetnym przerywnikiem pomiędzy kolejnymi zwrotami akcji.
Książka Komudy to również świetna okazja dla wielbicieli Sienkiewicza, żeby ponownie spotkać się z postaciami znanymi z kart „Trylogii”. Oprócz samego Bohuna czy Chmielnickiego, w tle przemyka JKM Jan Kazimierz, a nad całą książką unosi się duch „krwawego” Jaremy Wiśniowieckiego. Szczególnej uwadze polecam wątek z Danielem Czaplińskim – szlachcicem, którego spór z Bogdanem Chmielnickim był jedną z bezpośrednich przyczyn największego powstania Kozaków w dziejach Rzeczypospolitej. Szlachcic ten, negatywnie opisany w pierwszym tomie „Trylogii”, u Jacka Komudy doczekał się pełnej rehabilitacji.
Wszyscy świetnie pamiętamy z „Ogniem i mieczem” wiedźmę Horpynę, która mieszkała wraz ze swoim sługą w Czarcim Jarze. Chociaż czarownica w „Bohunie” się nie pojawia, to samo miejsce – kotlina ukryta za wodospadem, i w tej książce odegra swoją rolę.
A propos magii i zjawisk magicznych. Komuda lubi do swoich książek wprowadzać elementy rodem z legend ludowych – podobnie rzecz ma się z „Bohunem”. W powieści pojawia się postać młodego Kozaka Tarasa, który, nawiedzany przez wizje przyszłości, za wszelką cenę stara się pogodzić Polaków i Ukraińców. Mamy też do czynienia z nadprzyrodzonymi zjawiskami, a nawet z żyjącymi trupami. Należy jednak zaznaczyć, że w porównaniu z Andrzejem Sapkowskim („Trylogia husycka”) magia u Komudy jest raczej dodatkiem i nie odgrywa dużej roli w książce.
Pomimo dosyć ponurego klimatu powieści (liczne opisy egzekucji – także i nabijanie na pal) i fatum ciążącego nad bohaterami, Komuda zadbał o sporą dawkę humoru. Na szczególną uwagę zasługują tu dwie sceny: „wskrzeszenie” Bohuna oraz wybieranie sobie przez Kozaków herbów. Jeśli ktoś pamięta, w jaki sposób mołojcy zostali pokazani w ekranizacji „Ogniem i mieczem” Jerzego Hoffmana, to wie o czym mówię.
Warto również odnotować zamieszczenie na końcu książki słowniczka łacińskich zwrotów i wyrażeń oraz trudniejszych pojęć historycznych, zawierającego także krótkie notatki biograficzne postaci historycznych obecnych na kartach powieści. Do tego dochodzi posłowie, w którym Komuda opowiada o genezie książki, a także przedstawia swój prywatny punkt widzenia na kwestie ewentualnej unii polsko-kozackiej w XVII wieku. Rzecz dosyć kontrowersyjna, aczkolwiek arcyciekawa. I tu mam ostrzeżenie dla czytelników (szczególnie nieznających historii) – jeśli ktoś nie chce sobie popsuć przyjemności czytania książki, radzę do posłowia zajrzeć po zakończeniu lektury.
Jeśli chodzi o zastrzeżenia do książki, to mam tylko jedno – jest ona za krótka. Liczy ona sobie wprawdzie 340 stron (z czego 40 to posłowie i słownik), ale wszyscy miłośnicy książek rodem z Fabryki Słów wiedzą, że przy ich czcionce to niewiele. Szkoda, bo książkę czyta się fantastycznie i po jej odłożeniu czułem olbrzymi niedosyt.

Na końcu chciałbym się podzielić pewnym spostrzeżeniem mniej związanym z samą powieścią, a bardziej pewną ideą przyświecającą Komudzie. W trakcie lektury „Bohuna” odnosi się bowiem wrażenie, że autor, historyk z wykształcenia, zatracił gdzieś obiektywizm. Na kolejnych kartach powieści pragnie on przekonać czytelników, iż system demokracji szlacheckiej był czymś najwspanialszym na świecie, a wszelkie próby zmiany tego ustroju były niczym innym jak zdradą narodową. Szczególne baty (już w posłowiu) dostają się Janowi Kazimierzowi, który zdaniem Komudy był najgorszym królem w historii Polski. Nie jestem znawcą Polski szlacheckiej, ale widzenie wszystkiego tylko w czerni i bieli nie przystoi chyba historykowi.



Ocena: 9/10
Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2006-10-25 23:02:05
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Czarcie słowa"


Wygraj "Nie ma czasu"


Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s08e01)


 Wywiad z Edem McDonaldem

 Polska fantastyka 2019 r. - co nas czeka?

 Nightflyers - książka i serial

 Naomi Novik o "Mocy srebra"

Recenzje

Howard, A.G. - "Alyssa i obłęd"


 Fletcher, Charlie - "Ostatni"

 Scalzi, John - "Upadające imperium"

 Lovecraft, H.P. - "Nemezis i inne utwory poetyckie"

 Vonnegut, Kurt - "Śniadanie mistrzów"

 antologia - "17 podniebnych koszmarów"

 antologia - "Harda Horda"

 Le Guin, Ursula K. - "Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne"

Fragmenty

 Schwab, V.E. - "Vicious. Nikczemni"

 Lawrence, Mark - "Koło Osheim"

 Górski, Piotr - "Reguła zakonu"

 Zembaty, Wojciech - "Głodne Słońce. Ołtarz i krew"

 Świerczek-Gryboś, Magdalena - "Openminder"

 Le Guin, Ursula K. - "Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne"

 Majka, Paweł - "Jedyne: Ścieżki krwi"

 Kańtoch, Anna - "Zabawki diabła"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS